REKLAMA

Wasze sprawy

Ruda na gigancie

Opublikowano 12 kwietnia 2019, autor: jb

Ruda, z gęstą grzywką i temperamentem. I sprytna. Uciekła i przez tydzień myliła tropy. W dzień chowała się po lasach, nocą szukała towarzystwa.

Uciekła z gospodarstwa w Chrobrowie (gm. Żagań). Ulotniła się z koleżanką i psem, owczarkiem niemieckim, w piątek, 5.04., dzień po tym, jak przyjechała do wsi. Wyruszyły w stronę Żagania, szły wzdłuż głównej drogi. Jedną uciekinierkę udało się znaleźć jeszcze tego samego dnia.

– Pojechaliśmy za nimi busem, jedną udało się złapać, druga uciekła w kierunku Bożnowa – opowiada Łukasz Rędziak, właściciel gospodarstwa.

Pies do domu wrócił sam. A gospodarz dalej szukał uciekinierki. Ogłoszenia o zaginięciu pojawiły się w internecie. W kolejnych dniach była widziana m.in. na trasie pomiędzy Bożnowem a Dzietrzychowicami. Inni widzieli ją idącą w kierunku Starego Żagania. Poszukiwania trwały prawie tydzień.

– Znalezienie jej nie było łatwe. W dzień ukrywała się w lesie i przez to, że jest brązowa, niełatwo było ją wypatrzeć. Podejrzewaliśmy, że pojawi się w jakimś gospodarstwie, dlatego obdzwoniliśmy wszystkich hodowców w okolicy – mówi pan Łukasz.

Faktycznie, uciekinierka poszukała sobie koleżanek. Po wojażach pojawiła się u hodowcy w Dzietrzychowicach.

– Telefon, że ją rozpoznano, dostaliśmy w czwartek, 11.04 – przyznaje pan Łukasz. – Przygotowaliśmy się do jej złapania. Ona chowała się w krzakach, nie było łatwo. Oprócz dużego auta zabraliśmy też motocykle, gdyby trzeba było ją gonić. Na szczęście się udało.

To roczna jałówka, szkockiej rasy wyżynnej.

– Kupiliśmy cztery krowy tej rasy tak na próbę. Przyjechały do nas w czwartek, 4.04. Prowadziliśmy prace przy ogrodzeniu i wtedy dwie krowy uciekły – mówi pan Łukasz.

Napisz komentarz »