REKLAMA

Aktualności, Kultura, Oświata

Strajk w szkołach i przedszkolach

Opublikowano 12 kwietnia 2019, autor: jb

To już piąty dzień strajku nauczycieli. Protestu nie zawieszono na czas egzaminów gimnazjalnych. Niektórzy nauczyciele zapowiadają nawet strajk głodowy.

Nauczyciele strajk zapowiadali od stycznia. Żądali m.in. tysiąca złotych podwyżki i skrócenia czasu potrzebnego do awansu zawodowego. Po negocjacjach z rządem Związek  Nauczycielstwa Polskiego obniżył żądania do 30-procentowej podwyżki w dwóch ratach. Do porozumienia nie doszło.

W szkołach naszego regionu, choć blisko 90 procent nauczycieli strajkuje, udało się przeprowadzić pierwsze dwa dni egzaminu gimnazjalnego. Dzisiaj (piątek, 12.04.) uczniowie piszą egzamin z języka obcego.

– Większość nauczycieli dalej strajkuje, ale mamy dwie komisje egzaminacyjne po dwie osoby, dwie osoby w rezerwie – mówi Jacek Olczyk, dyrektor SP nr 10 w Żarach (Kunice).

W żarskiej SP nr 1 potrzebna była zmiana w komisjach.

– Komisja jest w całkiem innym składzie niż powołana, ale egzaminy udało się przeprowadzić. Mamy mniejszą liczbę uczniów, piszą w jednej sali. Język obcy będą pisać w trzech salach. Nauczyciel, który ma być u nas spoza szkoły, jest ze SP nr 8 – mówi Sylwia Kocioł, wicedyrektor.

W Żaganiu egzaminy gimnazjalne pisano w dwóch szkołach.

– Przez pierwsze dwa dni potrzebowałem nauczycieli do 4 komisji, trzeciego dnia mam ich już 14. Do nauczycieli, którzy mają przyjść do nas na egzamin z SP nr 7, napisałem apel, żeby zawiesili strajk na ten czas. Tylko to mogę zrobić – przyznaje Tomasz Szewczyk, dyrektor SP nr 5.

– Ja jestem podwójnie zestresowana. Jestem nauczycielem z ponad 25-letnim stażem, rozumiem niezadowolenie. Jestem też mamą ucznia, który pisze egzamin gimnazjalny i wiem, że strajkiem mogą denerwować się rodzice – mówi Dorota Stebelska, dyrektor SP nr 7 w Żaganiu.

Nie zawieszą strajku

Choć dyrektorzy musieli kombinować, żeby zorganizować komisje egzaminacyjne, nauczyciele nie zawiesili strajku.

– Dla nas zawieszenie strajku równa się z tym, że akceptujemy propozycję rządu. Nic byśmy nie wywalczyli – mówi Agnieszka Kufel, prezes ogniska ZNP w SP nr 10 w Żarach.  – Tysiąc złotych czy 30 procent podwyżki to nie wszystko. Chodzi o coś więcej. O reformę całego systemu – dodaje.

– Wczoraj opracowaliśmy program, co byśmy chcieli zmienić. Uważamy, że egzamin gimnazjalny i egzamin ósmoklasisty jest totalną porażką i jest nikomu niepotrzebny. Podstawa programowa jest archaiczna i przeładowana. Nie chcemy odpuścić, bo walczymy o coś dobrego – przekonuje Edyta Stężycka, nauczyciel języka polskiego w SP nr 10.

 

Nie wypiszą świadectw

Strajk trwa też w szkołach średnich. Maturzyści do egzaminów przystąpią w maju, ale jeszcze w kwietniu powinni skończyć szkołę, mieć wystawione oceny, odebrać świadectwa.

– Póki jest strajk, nauczyciele nie podejmują żadnych działań w tym kierunku – zastrzega Barbara Sawicka, szefowa ogniska ZNP w LO im. B. Prusa w Żarach.  – Walczymy o podwyżki płac. Mamy nadzieję, że rząd zrozumie, że taka sytuacja dłużej trwać nie może.

Za każdy dzień strajku nauczyciele mają potrąconą dniową stawkę swojej pensji zasadniczej.

– Może w ramach protestu powinniśmy w ogóle oddać wypłatę? – ironizuje Grzegorz Brąś, nauczyciel języka angielskiego w Prusie.

– Zawód wybraliśmy z zamiłowania i chcielibyśmy pracować, zamiast siedzieć w pustej szkole, ale chcielibyśmy też być traktowani godnie – mówi Dorota Bednarz, nauczycielka języka polskiego w żarskim Prusie.

– Tak jak w moim przypadku, nauczyciela dyplomowanego, potrącenie z wypłaty to około 200 zł dziennie, ale mimo tego, determinacja strajkujących jest potężna. Warto się zastanowić, czy pensja 2 tys. 700 zł netto jest godna tego zawodu. Rozważamy przejście do strajku okupacyjnego, nie wchodzi wtedy w grę żadna możliwość przygotowań maturalnych. Kilka osób, w tym ja, zastanawiamy się nad formą protestu głodowego. Poziom pogardy dla nas przekroczył już wszelkie granice – dodaje Roman Maciej Józefiak, prezes ogniska ZNP w Zespole Szkół Budowlanych w Żarach.

 

Nie ukończą szkoły

Z 31 nauczycieli Zespołu Szkół Budowlanych w Żarach strajkuje 29.

– W przyszłym tygodniu miała odbyć się rada klasyfikacyjna klas maturalnych. Jak nie będzie klasyfikacji, uczniowie nie ukończą szkoły i nie będą dopuszczeni do matury – przyznaje dyrektor szkoły Ewa Styś.

– Jeżeli w oświacie dalej będzie tak, jak jest, to nie będzie młodych nauczycieli, starsi odejdą i nie będzie miał kto uczyć – uważa Małgorzata Pawlaczyk z ZSB.

– Uczniowie nas rozumieją. U nas uczą się praktycznego zawodu, po 1-2 klasie już mają fach w ręku. Mówią: „A ile pan zarabia? 2 tys. 200 zł? I pracuje pan cały dzień. Ja jadę na miesiąc do Niemiec i mam 4 tys. zł”. To jakim my mamy być dla nich autorytetem? – pyta Maciej Dragańczuk, matematyk z ZSB.

 

 Pusto w przedszkolach

Strajkują też nauczyciele w przedszkolach.

– Pierwszego dnia przyszłam do pracy już po 6:00, ale rodzice dzieci nie przyprowadzili – mówi Anna Dziadkowiak, dyrektor Przedszkola nr 5 w Żaganiu.

Ośmiu z 11 nauczycieli strajkuje w Przedszkolu nr 8 w Żarach.

– Rodzice nie przyprowadzają do nas dzieci, stanęli na wysokości zadania i sami zorganizowali im opiekę.  – mówi Grażyna Komenda, przewodnicząca komitetu strajkowego w Przedszkolu nr 8.

Od poniedziałku, 15.04., w podstawówkach ma rozpocząć się egzamin na koniec ósmej klasy. Do tej pory nie ma informacji, żeby w którejś ze szkół nie udało się zebrać nauczycieli potrzebnych do pracy w komisjach. Nie wiadomo na razie też, czy będzie wystarczająca liczba nauczycieli-egzaminatorów, to sprawdzania prac uczniów na czas. ZNP zapowiada strajk do odwołania, nie potrafi określić, ile potrwa.

Napisz komentarz »