REKLAMA

Sport

Gra się do końca!

Opublikowano 12 kwietnia 2019, autor: hakma

W piękne, słoneczne popołudnie, 6 kwietnia, Promień Żary podejmował na własnym stadionie Budowlanych Lubsko.

Po porażce w Iłowej, żaranie bardzo chcieli wygrać derbowy pojedynek. Lubszczanie także odgrażali się wcześniej, że tanio skóry nie sprzedadzą, więc derbowy pojedynek zapowiadał się niezwykle interesująco. Gospodarze zaczęli bardzo dobrze, bo już w 16. minucie Marek Wolak strzelił pierwszego gola dla Promienia. Podopieczni Grzegorza Tychowskiego zepchnęli przyjezdnych do defensywy i raz za razem stwarzali groźne sytuacje pod bramką Budowalnych. Gdyby choć połowę z nich wykorzystali mogliby w 30 minucie prowadzić już 3:0. Niestety piłka nie chciała wpaść ponownie do siatki lubszczan. Dopiero w 44. minucie bramkę do szatni strzelił Dariusz Piechowiak. Po przerwie obraz gry się nie zmienił. Żaranie atakowali, a Budowlani się bronili. Już w 50. minucie karnego, za faul na Pawle Danielewskim, pewnie wykorzystał Marek Wolak.

Kończ pan, panie Turek!

Wynik 3:0 był satysfakcjonujący i piłkarze Promienia najwyraźniej byli już w szatani pod prysznicem zapominając, że mecz trwa 90 minut i że trzeba grać do końca. Przeprowadzone zmiany spowodowały chaos w szeregach miejscowych. Pomiędzy linią obrony i ataku powstała wielka dziura, którą skrzętnie wykorzystali przyjezdni. Promień grał praktycznie, bez zupełnie niewidocznych, środkowych pomocników. Brak Olega Frankovycha, który czyścił przedpole przed stoperami, dał sie wyraźnie odczuć. Budowlani zwietrzyli swoją szansę i od 65. minuty zaczęli w końcu grać, wykorzystując słabość rywala. Pierwszą bramkę w 78. minucie dla Budowlanych zdobył, po rykoszecie, Radosław Romanowski. Po dziecięciu minutach było już 3:2. Karnego wykorzystał Dawid Walczak. Wtedy na boisku przy Z38 zrobiło się bardzo nerwowo. Miejscowi stanęli przed widmem remisu, bo lubszczanie cisnęli ich do ostatniego gwizdka sędziego. Kibice na trybunach byli świadkami bardzo długich, doliczonych 4 minut. Dziwne, że nikt nie krzyknął w desperacji: Panie Turek kończ pan! Więcej goli w tym meczy już nie zobaczyliśmy i Promień wygrał w Budowlanymi Lubsko, 3:2

– Przez 60 minut drużyna zrealizowała w 100% plan jaki sobie założyliśmy przed meczem. Ostatnie 20 minut nie powinno się zdarzyć. Ważne są jednak 3 punkty. Teraz przed nami następny mecz – podsumował Grzegorz Tychowski, trener Promienia Żary

– Nie weszliśmy zupełnie w mecz i daliśmy sobie narzucić styl gry przeciwnika. Ale ostatnie pół godziny było bardzo dobre w naszym wykonaniu – stwierdził Stanisław Słobodzian, trener Budowlanych Lubsko.

BUDOWLANI LUBSKO

TRENER: Stanisław Słobodzian

Skład: Szymon Kondycki, Michał Kuchta (46` Bartosz Radko), Dawid Urban, Tymoteusz Dynowski, Jakub Kajetańczyk (46` Robert Sieczkowski), Patryk Kozioł (70` Marcin Bławuciak), Damian Krajewski (83` Tomasz Bahyrycz), Radosław Romanowski, Kamil Skrobania, Bartłomiej Szymczak, Dawid Walczak.

PROMIEŃ ŻARY

TRENER: Grzegorz Tychowski

Skład: Tomasz Kowalczyk, Paweł Danielewski, Oleh Frankovych (60` Łukasz Świdkiewicz), Marek Wolak, Marek Homik (70` Norbert Biniek), Michał Krukowski, Jakub Nowak (60` Piotr Czarnota), Dariusz Piechowiak, Bartosz Suski, Krzysztof Wiliński, Jakub Femlak (80` Radosław Żebrowski).

Napisz komentarz »