REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Ale się obśmiali!

Opublikowano 05 kwietnia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Zamiast za robotę, wzięli się za żarty. I chyba tylko oni zrywali boki ze śmiechu.

W poniedziałek, 1 kwietnia, na stronie Urzędu Miasta Szprotawa, na Facebooku, pojawił się wpis pod tytułem „Szprotawa bez długów!” Dalej można było przeczytać, że „po wielotygodniowych negocjacjach z bankami, udało się wypracować porozumienie na mocy, którego Gminie Szprotawa umorzono całe zadłużenie”. Czyli 70 mln zł. Taką sensacyjną nowiną podzielił się z mieszkańcami burmistrz. ? „Z nową energią zabieramy się do pracy. W pierwszej kolejności musimy zweryfikować plany inwestycyjne. Prezent w postaci redukcji zadłużenia otwiera przed nami nowe możliwości. Tegoroczny budżet wstępnie planujemy przeznaczyć na remonty wszystkich gminnych dróg oraz budowę upragnionego basenu krytego. A dla młodzieży nie lada gratka ? przez trzy majowe dni zagrają dla nich giganci polskiego rapu” – wyliczał Mirosław Gąsik.

 

Bezpłodny został ojcem

Na Facebooku zaczęła się dyskusja. U niektórych szprotawian budowa krytej pływalni i gwiazdy polskiego rapu mocno rozbudziły emocje. Szybko zostali jednak sprowadzeni na ziemię przez innych internautów, którzy od razu uznali, że to żart na Prima Aprilis. No i do śmiechu już nikomu nie było. Poza urzędnikami.

– „Jeżeli to żart to trochę nie na poziomie. To tak jakby bezpłodnemu powiedzieć że został ojcem” – napisał zniesmaczony Erwin.

„Matka Niejadka” dodała: – „Żart Prima Aprilis-owy żenujący. To jakby śmiertelnie choremu powiedzieć, że wyzdrowiał”.

– „Żart trochę nie na miejscu, zwłaszcza na stronie UM” – napisała pani Marta.

– „Kiepski żart. Nawet jak na głupi Prima Aprilis” – napisał Vargash.

– „Serio? Beznadziejny żart” – skwitowała pani Marta.

Burmistrz Szprotawy swoim żartem nadal jest rozbawiony.

– Trochę luzu w Prima Aprilis nie zaszkodzi. Dług gminy, nawet 70-milionowy, to nie jest świętość. Następnego dnia nieprawdziwe informacje zostały sprostowane – kwituje M. Gąsik.

Cóż, zostaje śmiać się… do łez.

Napisz komentarz »