REKLAMA

Aktualności, Kronika policyjna

Zabrał pistolet i uciekł

Opublikowano 05 kwietnia 2019, autor: jb

22-latek ukradł replikę broni ze Sklepu Sportowego przy ul. Długiej w Żaganiu.

Złodziej wszedł do sklepu w poniedziałek (1.04), przed godz. 18:00.

-Wchodził, kręcił się. Miałam w sklepie klientkę, która oglądała dres. W końcu powiedział, że interesuje go taki pistolet. Mówił, że chciałby go obejrzeć – mówi Małgorzata Kuczenko, właścicielka sklepu.

Mężczyzna wypatrzył sobie metalową replikę krótkiego pistoletu, którym strzelać można metalowymi kulkami. To broń z gładką lufą, nie trzeba mieć na nią pozwolenia.

– Broń mamy w zamykanej gablocie. Otworzyłam ją i podałam mu pistolet. Większość ludzi chce dotknąć, przymierzyć zanim coś kupi. Nie miałam podejrzeń, że coś kombinuje – przyznaje M. Kuczenko. – On najpierw wykonał gest, jakby ładował broń. Potem się obrócił i wybiegł ze sklepu.

Puścił się biegiem w stronę ulicy Keplera.

–  Nie wzywaliśmy nawet policji, bo skoro złodziej uciekł, a towar jest za 300 zł, to wiedzieliśmy, że prędko sprawy nie załatwimy – przyznaje właścicielka sklepu. -Na szczęście mamy monitoring.

Lepszy niż Rutkowski

Sprawy w swoje ręce wziął syn pani Małgorzaty, Łukasz. Zdjęcia złodzieja zostały zamieszczone w internecie.

– Kradzież mieliśmy przed 18:00, po godz. 20:00 już wiedzieliśmy kto to, mieliśmy nawet numer telefonu. Syn zadzwonił do niego i kazał mu przyjść do sklepu na godz. 10:00 – opowiada M. Kuczenko.

– Kiedy trochę się spóźniał, syn znowu dzwonił, żeby go pospieszyć. Jak już przyszedł, położył te 300 zł na ladzie i chciał wyjść. My zdążyliśmy pozamykać drzwi – opowiada M. Kuczenko.

Złodziej nie potrafił powiedzieć, dlaczego ukradł. -Mówił, że nie wie, co mu strzeliło do głowy. Był bardzo zaskoczony, że w ogóle chcemy dzwonić na policję. – relacjonuje właścicielka sklepu.

Zamknęli złodzieja i powiadomili policję.

-Pieniądze odzyskałam, ale złodziejom prezentów robić nie zamierzam. Nie po to od lat stoję tyle godzin za ladą. Po to mamy monitoring, żeby działał – zapewnia M. Kuczenko. I dodaje – Syna nie nazywamy w domu teraz inaczej jak Rutkowski (właściciel agencji detektywistycznej Krzysztof Rutkowski – przyt. red.). Działał chyba nawet szybciej niż on.

Napisz komentarz »