REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Motocyklowe „Łutututu” dla Gabrysia

Opublikowano 05 kwietnia 2019, autor: mk

Ryk setek motocyklowych silników można było usłyszeć w niedzielę (31.03) na rynku w Żarach. A wszystko dla chorującego na nowotwór Gabrysia Rybaka (15 l.) z Żagania.

Motocykliści wspierają Gabrysia Rybaka od pierwszych dni jego choroby. Pierwszy raz zjawili się pod Szpitalem na Wyspie w Żarach przed wyjazdem chłopca na leczenie do Poznania. To był dopiero początek wsparcia, jakim motocykliści obdarzyli Gabrysia z Żagania, który kocha motocykle.

Gabryś choruje na nowotwór z typu mięsaka tkanek miękkich. Straszą diagnozę usłyszał pod koniec sierpnia 2018 r. Teraz przechodzi chemioterapię. Największym marzeniem Gabrysia jest wyzdrowieć i pojechać na własnym motorze.

Wspierają go

Dla chłopca powstał też kalendarz, do którego pozowały motocyklistki z naszego regionu. Dochód ze sprzedanych w ten sposób cegiełek został przekazany na leczenie chłopca. Akcję na żarskim rynku zorganizowała Izabela Klimas-Niekało.

– Akcja przeszła moje najśmielsze oczekiwania – powiedziała I. Klimas-Niekało. – Jestem wzruszona, że tylu motocyklistów przyjechało tutaj dla Gabrysia. Chylę czoła przed motocyklistami i ludźmi dobrej woli. Mam nadzieję, że energia, którą przywieźli motocykliści, przełoży się na zdrowie Gabrysia.

Jestem szczęśliwy

Pogoda w niedzielę dopisała, a do Żar przyjechali motocykliści ze Szprotawy, Lubska, Gubina, Żagania, Zielonej Góry, Jasienia i wielu innych miejscowości.

– Chciałbym bardzo wszystkim podziękować, że jesteście ze mną – powiedziała w niedzielę  motocyklistom Edyta Bączyk-Rybak, mama Gabrysia.

Gabryś ma teraz przerwę w przyjmowaniu chemioterapii, jednak jest bardzo słaby. Mimo to pojawił się na żarskim rynku.

– Czuję się dobrze. Dziękuję wszystkim, że tak dla mnie działają – powiedział Gabryś. –  Jestem bardzo szczęśliwy. Tego nie da się opisać.

Ogromnie wdzięczna

– Gabryś był ogromnie szczęśliwy. Teraz jesteśmy już w szpitalu w Poznaniu. Ta niedziela obudziła w Gabrysiu nowe siły i wiarę. A ja mogę obiecać, że Gabryś jeszcze pojedzie motocyklem z tymi wszystkimi wspaniałymi ludźmi. To wzruszające, że jest tylu dobrych ludzi i tak wielkie dobro, jakie dali nam, wróci do nich. Dziękuję wam z całego serca – powiedziała nam mama Gabrysia w środę, 3.04.

Napisz komentarz »