REKLAMA

Sport

Wygrali, bo musieli

Opublikowano 29 marca 2019, autor: hakma

Komplet punktów zainkasowali podopieczni Grzegorza Tychowskiego w kolejnym meczu ligowym. Przeciwnikiem Promienia Żary była w sobotę, 23 marca, drużyna zza miedzy, czyli Delta Sieniawa.

 Już od początku spotkania było widać, że goście przyjechali do Żar, żeby się bronić. Trudno było się gospodarzom przebić przez ustawiony 10-cio osobowy mur. Żaranie atakowali, ale dobrze ustawiona defensywa gości, nie pozwalała na rozwinięcie skrzydeł wiceliderowi okręgówki. W końcu w 39. minucie meczu, bramkę, po dośrodkowaniu zrzutu rożnego, zdobył Krzysztof Wiliński. Goście mogli zdobyć bramkę po błędzie obrony Promienia, ale piłkę z linii bramkowej wybił Michał Krukowski. I w zasadzie była to jedyna groźna akcja sieniawian. W drugiej połowie Delta ruszyła do przodu, chcąc wyrównać. Niestety została skarcona kilkoma kontrami. Po jednej z nich w 66. minucie Marek Wolak strzelił drugą bramkę. Promień Żary wygrał z Deltą Sieniawa Żarska 2:0.

? Spodziewałem się, że Delta bardzo się cofnie i będą liczyć na kontrę. W pierwszej połowie graliśmy wolno na stojąco. Tak nie można grać. W pierwszych 45 minutach nie poznawałem mojego zespołu. Musimy to zmienić. Druga połowa już lepsza. Więcej gry na 2 kontakty. W pełni kontrolowaliśmy ten mecz. Gratulacje dla drużyny za 3 pkt. Teraz odpoczywamy i od wtorku koncentrujemy się na meczu z Piastem – powiedział Grzegorz Tychowski, trener Promienia.

Radości nie ukrywał napastnik gospodarzy, Marek Wolak, który strzelił swoją 4. bramkę w dwóch meczach.

? Mecz ogólnie ciężki. Liga jest taka, że każdy może wygrać. Pierwsza połowa w naszym wykonaniu słaba. Nam było ciężko się przebić, aż w końcu po stałym fragmencie strzeliliśmy bramkę. Później już było lepiej. Rywal się otworzył i zrobiło się więcej miejsca, a gra toczyła się pod nasze dyktando. Druga połowa to już tylko napór na bramkę gości, a efektem strzelona druga bramka. Ważne 3 punkty i kontynuujemy realizację zamierzonego celu aż do czerwca – zapewnił.

Trener gości był zadowolony z postawy swojej drużyny.

? Planem na dzisiejszy mecz była gra z kontrataku i oczekiwania na błąd rywala. Mieliśmy jedną dogodną sytuację w pierwszej połowie ale niestety jej nie wykorzystaliśmy, a za chwilę Promień strzelił nam bramkę. Po przerwie otworzyliśmy się i w konsekwencji po jednej z kontr straciliśmy drugą bramkę. Jednak chciałbym pochwalić moich chłopaków za konsekwencję w grze, bo nam ostatnio tego brakuje. Gratuluję zwycięstwa Promieniowi i trzymam kciuki za ich awans – podsumował Mariusz Gawlak.

Napisz komentarz »