REKLAMA

Aktualności, Gospodarka

Co to za dworzec bez kas!?

Opublikowano 08 marca 2019, autor: Piotr Piotrowski

Pytają mieszkańcy Żagania. Remont dworca kolejowego dobiega końca. Co z tego, że wydano na ten cel blisko 20 mln zł, skoro zabraknie najważniejszego dla pasażerów – kas biletowych.

Dworzec do użytku zostanie oddany już za miesiąc, pod koniec kwietnia. Prace kosztowały  19 mln 986 tys. zł. Część pomieszczeń, za ok. 30 tys. zł miesięcznie, wynajmie Urząd Miasta, m.in. na siedzibę Straży Miejskiej, spółki ŻTBS oraz Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej. Tyle że w odrestaurowanym za miliony budynku nie będzie tego, na co najbardziej liczyli podróżni.

Do redakcji zgłosili się rozgoryczeni Danuta i Stefan Sojda.

– Gdyby na żagańskim dworcu była kasa biletowa, nie musielibyśmy stać w pociągu jadącym do Warszawy. A to dlatego, że w szynobusie z Żagania do Zielonej Góry konduktor nie sprzedaje biletów z miejscówkami, tym bardziej  na inną linię. Gdy dojechaliśmy do Zielonej Góry, okazało się, że nie ma już miejscówek na kurs do stolicy – żali się pani Danuta. – Czy w takim razie remont dworca, w którym nie będzie kas biletowych, ma sens? Bo to dla mnie śmiechu warte! Nie każdy ma komputer z internetem, aby kupić bilet. Szczególnie osoby starsze.

Zanim PKP przystąpiło do robót, była mowa o tym, że w holu będzie kasa biletowa oraz punkt obsługi klienta. Miały je prowadzić Koleje Dolnośląskie. Spółka wycofała się w trakcie inwestycji.

– Wycofujemy się z prowadzenia punktów obsługi pasażerów na dworcach w wielu mniejszych miejscowościach – tłumaczy Bogusław Godlewski, rzecznik Kolei Dolnośląskich.

O dworzec bez kasy pytamy w Urzędzie Miasta.

– My nie jesteśmy właścicielem, tylko dzierżawcą części pomieszczeń na dworcu, ale spróbujemy przekonać spółkę do uruchomienia kasy – obiecuje po naszej interwencji burmistrz Andrzej Katarzyniec.

Napisz komentarz »