REKLAMA

Sport

Co dalej z Budowlanymi Gozdnica?

Opublikowano 08 marca 2019, autor: hakma

Klub MKS Budowlani Gozdnica istnieje od 1947 roku. Teraz wycofuje się z rozgrywek w klasie A.

Klub od kilkudziesięciu lat obraca się w najniższych klasach rozgrywkowych. W latach pięćdziesiątych miał epizod w 3. lidze międzywojewódzkiej. Ale ostatnio mu się nie wiodło. Dwa lata temu drużyna, prowadzona przez Wojciecha Aksamitowskiego, próbowała w końcu awansować do klasy okręgowej. Zespół naszpikowany graczami z Brazylii zakończył rozgrywki na 3. miejscu. Rok temu Budowlani walczyli także o awans, ale w końcówce czegoś zabrakło i zakończyli rozgrywki na 4. miejscu. Obecny sezon dla gozdniczan nie zaczął się dobrze. Mająca ogromne problemy kadrowe drużyna przegrywała mecz za meczem. Rundę jesienną skończyła na 3. miejscu od końca, z dorobkiem 8 punktów. Tak źle z Budowlanymi jeszcze nie było. Po odejściu w przerwie zimowej trenera W. Aksamitowskiego, prezes Budowlanych, Wojciech Pawlak, stanął przed ogromnym dylematem. Co dalej z zespołem?

 

Skończył się sport

– W związku z brakiem możliwości skompletowania kadry na rundę wiosenną, podjęliśmy trudną decyzję o wycofaniu drużyny z rozgrywek. Już w rundzie jesiennej były mecze, kiedy jeździliśmy tylko w jedenastu, a na mecz z Łęknicą nie potrafiliśmy się zebrać i przegraliśmy walkowerem. W przerwie zimowej rozstaliśmy się z trenerem, dwóch zawodników przeszło do Ruszowa, a kilku wyjechało do pracy. Dwa lata po jubileuszu 70-lecia skończył się w Gozdnicy sport. Jestem po rozmowach z burmistrzem, gdzie ustaliliśmy, że wykorzystamy tę przerwę na remont zaplecza. W pierwszej kolejności dach i zabezpieczenie tarasu, a w dalszej naprawa instalacji elektrycznej i mam nadzieję podlewanie boiska. Jeżeli to się uda, to myślę, że na jesieni zaczniemy od początku w klasie B. Zawodnicy, którzy będą chcieli pograć w innych klubach, mają wolną rękę w poszukiwaniu zespołu w ramach wypożyczenia do końca sezonu. W czerwcu na pewno się spotkamy i podejmiemy decyzję, co dalej – informuje W. Pawlak, który na razie zostaje w klubie i nadal będzie pełnił obowiązki prezesa.

 

Nikomu się nie chce

To smutne, że klub z takimi tradycjami musi zrezygnować z gry w trakcie sezonu. W długiej historii klubu jeszcze nigdy się tak nie zdarzyło. W czym upatrywać przyczyny takiego stanu rzeczy?

– W szkole w Gozdnicy od lat nie było porządnego wuefisty. Lekcje wychowania fizycznego prowadzą panie na szpilkach. Na stadionie od lat nikt nie inwestował w budynek, w którym nie ma nawet ogrzewania. Młodzież ucieka po szkole za pracą do miast albo za granicę. Nikomu się nie chce, to chyba taka przypadłość w naszych czasach – mówi rozgoryczony W. Pawlak.

Jednak prezes Budowlanych jest dobrej myśli. Chce przeczekać najgorsze i spróbować latem reaktywować drużynę. W czerwcu planuje przeprowadzić swoją sztandarową imprezę Gozduś Cup.

– Czekam jeszcze, co z Gozdusiem, bo projekt został już dawno złożony i w tym tygodniu powinno być wszystko wiadomo. Jeżeli dostaniemy pieniądze, to w czerwcu zrobimy turniej dla dzieci – dodał prezes.

Czy zobaczymy Budowlanych Gozdnica w następnym sezonie na boiskach „Bundesligi”? Okaże się za parę miesięcy.

Napisz komentarz »