REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Krogulec w sadzie

Opublikowano 01 marca 2019, autor: bj

O tym, że w jego sadzie jest dziki ptak, Mirosław Szymczyk, mieszkaniec ul. Brzozowej w Żarach, dowiedział się od sąsiadki.

Wszystko wydarzyło się we wtorek, 26.02. Pana Mirosława zaalarmowała sąsiadka.

– To było ok. godz. 14.30. Zauważyłem, że ptak jest ranny. Nie latał, choć próbował, ale udawało mu się tylko podskakiwać na wysokość około pół metra. Chyba miał uszkodzone skrzydło, bo nawet widziałem krew – opowiada pan Mirosław.

Nie wiadomo, jak trafił do sadu Szymczyków.

– Może polował, w coś uderzył w locie. Ale dobrze trafił. U nas w sadzie jest od wiosny do jesieni dużo ptaków, a nawet biegają wiewiórki, bo rośnie tu orzech – tłumaczy pan Mirosław.

Nie zostawił zwierzaka w potrzebie. Udało mu się go uchwycić.

– Zadzwoniłem do schroniska w Zielonej Górze. Obiecali, że ktoś po niego przyjedzie – tłumaczy.

Pan Mirosław, który kiedyś hodował gołębie, postarał się zapewnić niespodziewanemu gościowi jak najlepsze warunki. Zrobił mu tymczasową wolierę. Po kilku godzinach zwierzę zostało przewiezione do Ośrodka Leczenia i Rehabilitacji Dzikich Zwierząt w Wyszonowicach. Tam okazało się, że do sadu M. Szymczyka trafił krogulec, który znajduje się pod ścisłą ochroną. W Wyszonowicach będzie dochodził do sprawności.

Napisz komentarz »