REKLAMA

Sport

Horror i nokaut

Opublikowano 22 lutego 2019, autor: Piotr Piotrowski

Żagańscy siatkarze wygrali dwa pierwsze mecze w I fazie play off drugiej ligi z Ziemią Milicką Milicz i są coraz bliżej drugiej rundy.

W play offach gra się do trzech wygranych, więc „wojskowym” brakuje już tylko jednego triumfu. W sobotę, 16.02. podopieczni Mariusza Wiktorowicza bardzo męczyli się z siatkarzami z Milicza, ostatecznie wygrywając dopiero w tie – breaku, 3:2 (23:25, 25:22, 26:24, 22:25, 17:15).  Żaganianie dobre momenty gry przeplatali kiepskimi zagrywkami, atakiem i przyjęciem. Szczególnie  szkoda pierwszego seta, w którym prowadzili , ale kiepsko zagrali w końcówce. Na szczęście, w tie- breaku lepiej trzymali nerwy na wodzy i wygrali na przewagi, 17:15. Dzień później, kibice zobaczyli mocno odmienioną drużynę. W dwóch pierwszych setach Sobieski wręcz „zdemolował” rywali z Milicza, wygrywając ostatecznie3:0 (25:19, 25:13, 25:21). Goście postraszyli tylko na początku pierwszej odsłony, prowadząc 8: 7 i 12:11. Z każdą minutą „wojskowi” nabierali wiatru w żagle. Kapitalny serwis Pawła Gajowczyka sprawił, że ze stanu 11:12 zrobiło się 18:12! Świetnie grali: Jędrzej Jasnos, Patryk Kozdroń  i Kacper Gajowczyk. Drugi seto to nokaut. Ze stanu 2:3, żaganianie wyciągnęli na 12:3, głównie za sprawą kapitalnego serwisu Kozdronia (został MVP spotkania) i ataków K. Gajowczyka. Trzeci set był najbadziej emocjonującym. Rozprężenie w szeregach gospodarzy wykorzystali rywale. Trwała walka punkt za punkt i żadna z drużyn nie mogła wypracować kilkupunktowej przewagi. Ostatecznie, końcówka należała do „wojskowych”, którzy, za tydzień, 2 marca zagrają trzeci mecz w Miliczu. Jeśli wygrają, awansują do kolejne fazy play – off, jeśli nie – czeka ich czwarty, dzień później.

– Wyciągnęliśmy wnioski z pierwszego meczu, wygranego po ciężkiej walce i w drugim byłoby już o wiele lepiej. Unikaliśmy własnych, niewymuszonych błędów, grając na „wysokiej piłce” i z bardzo dobrym serwisem – mówił po meczu trener Sobieskiego. – Przeciwnik przyjechał na mecz z ośmioma zawodnika, którzy widać, odczuwali trudy pierwszego spotkania.

Napisz komentarz »