REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Nie bierz na stopa z Żagania!

Opublikowano 08 lutego 2019, autor: Michalina Kozarowicz

Maciej Gaczoł chciał być miły i podwiózł z Żagania dwóch młodych chłopaków. Odpłacili się… kradnąc mu telefon.

Maciej Gaczoł z Żar w środę (6.02) popołudniu wracał z pracy w żagańskim oddziale Banku Pocztowego. Była godzina 17.00. Jest trenerem, śpieszył się na trening piłki nożnej.

– Na wysokości jednostki wojskowej zobaczyłem dwóch młodych chłopaków, łapali stopa. Jechałem sam. Pomyślałam, że ich zabiorę. Na dworze jest zimno. Sam kiedyś musiałem łapać stopa. Ulitowała się wtedy nade mną pani taksówkarz. Nie wzięła pieniędzy. Pomyślałem, że dziś mógłbym też zrobić coś tak miłego – opowiada Maciej.

To był zły pomysł

Mężczyźni, którzy wsiedli do samochodu Macieja, mieli po około 20 lat.

– Byli szczupli. Jeden miał na sobie czarną czapkę, drugi miał krótko przystrzyżone włosy i podgolone boki głowy. Ubrani byli w sportowe ciuchy. Kurtka jednego z nich była w charakterystyczne żółto-biało-granatowe pasy. Obaj mieli twarze obsypane trądzikiem – opowiada

Skarżyli się, że uciekł im autobus.

– Wysadziłem ich pod Biedronką na ul. Ułańskiej. Chłopak, który siedział z tyłu, podając mi rękę, nachylił się do przodu. Prawą podał do uścisku, a lewą miał przy moim podłokietniku. Tuż pod nim miałem półeczkę, na której leżał mój czarny Iphone 6.

Uważajcie na złodziej

– Zorientowałem się bardzo szybko. Dojechałem na trening i skontaktowałem się z policją. Już nigdy nie wezmę nikogo na stopa. I przestrzegam przed takimi młodymi pasażerami zabieranymi spod żagańskiej jednostki – mówi Maciej.

Napisz komentarz »