REKLAMA

Wasze sprawy

Odciął sobie rękę i zmarł

Opublikowano 01 lutego 2019, autor: Patryk Świtek

Radosław Cieślak (?47 l.) ciął drewno i przewrócił się na piłę. Ostrze odcięło mu rękę tuż przy ramieniu. Wykrwawił się przed domem.

Michał Peciak, szwagier Radosława, widział całe tragiczne zdarzenie.

– Radek przechylił się na piłę. Jak dobiegliśmy, ręka leżała pod nim. Zobaczyłem tylko gumiaka, który utkwił między kawałkami drewna. Zaklinował się albo drzewo spadło mu na nogę. Wtedy pewnie stracił równowagę – mówi.

Anna, siostra Radosława, prześcieradłem tamowała krwotok. Wezwali pogotowie.

– Wyszedłem za dom i machałem do nich, żeby wiedzieli, gdzie jechać – opowiada Michał.

– Słyszeliśmy, że jedzie karetka. Brat wtedy jeszcze oddychał – dodaje Anna. – Nawet śmigłowiec przyleciał. Reanimowali go 40 minut, ale się nie udało. Wykrwawił się przed domem.

Do Kierzkowic przyjechała policja i prokuratura.

– W środę odbyła się sekcja zwłok. Biegły ustalił, że doszło do przecięcia tętnicy i wykrwawienia – informuje Tomasz Kulczycki, szef nowosolskiej prokuratury.

Śledztwo ma wyjaśnić, czy mężczyzna dostał ataku padaczki, czy po prostu stracił równowagę.

– Nic nie wskazuje też na to, żeby był jakikolwiek udział osób trzecich. Był to nieszczęśliwy wypadek związany prawdopodobnie ze stanem chorobowym mężczyzny – tłumaczy prokurator.

Napisz komentarz »