REKLAMA

Sport

Zimowe kopanie

Opublikowano 01 lutego 2019, autor: Piotr Piotrowski

Pierwsze sparingi w nowym roku rozegrały nasze drużyny.

Na sztucznej nawierzchni żagańskiej Areny, czwartoligowa Sprotavia Szprotawa wygrała z Zametem Przemków 2:1. Bramki dla podopiecznych Michała Sucharka zdobyli: Aksel Augustyniak i Jakub Domański. Do składu Sprotavii po przerwie wrócił jeden z liderów i zarazem najlepszy jej strzelec w minionym sezonie, Bartosz Olejniczak. Szprotawian wzmocnili również: Bartosz Tkacz, pomocnik z Arki Nowa Sól oraz Patryk Walicht, który ma za sobą występy w TS Przylep oraz Pogoni Przyborów. Kolejny sparing Sprotavia zagra w najbliższą piątek, o godz. 19.00, również na Arenie. Jej przeciwnikiem będzie Pogoń Przyborów.

Mieszanka wybuchowa

Pierwsze granie zaliczyli również grający klasę niżej Czarni Żagań. Podopieczni Sebastiana Horodyskiego wygrali z B-klasowym Beskidem Bożnów 4:2. Dwa gole zdobył Dariusz Łojko, po jednym: Kamil Radziszowski i Oliwier Pytel.

– Do meczu wystawiłem taką mieszankę wybuchową, trochę młodości, trochę rutyny. Świetnie spisali się juniorzy, fajny powrót do zespołu zaliczył Darek Łojko. Na razie nikt nie odchodzi – mówi trener S. Horodyski. – Do składu wrócił również inny rutyniarz, Wojciech Martyniak.

Kolejny sparing Czarni zagrają na żagańskiej Arenie w sobotę, 2 lutego, z Granicą Żarki Wielkie.

Nokaut po przerwie

Czy wzmocniona drużyna Czarnych powalczy o awans do IV ligi? O to bić się będzie m.in. z Piastem Iłowa, liderem okręgówki po rundzie jesiennej. W sobotę, 26 stycznia, iłowianie walczyli z czwartoligowym Falubazem w Zielonej Górze, ulegając aż 2:13. Co ciekawe, w pierwszej połowie prowadzili 2:1. Pierwszego gola zdobył Sławomir Wdowiak, dobijając piłkę po niewykorzystanym karnym, drugiego – Kamil Tutak, który umieścił futbolówkę w siatce po tym, jak bramkarz zielonogórzan wybił piłkę po strzale Michała Fernezego.

– Falubaz wystawił dwie jedenastki na dwie połowy. W pierwszej byliśmy dla niego równorzędnym rywalem, w drugiej nie istnieliśmy – nie ukrywa Grzegorz Borkowski, szkoleniowiec Piasta. – Widać, że rywale świetnie czują się na sztucznej nawierzchni, na której my gramy rzadko. Zamknęli nas na naszej połowie, świetnie grając pressingiem.

W konsekwencji, Piast prowadząc 2:1, stracił aż 11 goli. Na szczęście, to był tylko sparing. W najbliższą sobotę, 2 lutego, na żagańskiej Arenie, Piast zmierzy się o godz. 13.00 z niemiecką drużyną regionalną, z FC Eintracht Niesky.

Napisz komentarz »