REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Zakopany żywcem

Opublikowano 11 stycznia 2019, autor: Michał Szczęch

Został pobity przed zagrzebaniem w ziemi. Trząsł się z przerażenia. Żałośnie skamlał. Konającego psa w niedzielę (6.01.) po godz. 8 nad ranem znalazł pan Darek.

Dariusz Złotnicki z Borowca w niedzielę rano poszedł z psem na spacer. Makabrycznego odkrycia dokonał się w lesie, w okolicach bocznej wiejskiej drogi w Borowcu.

Aż ciężko było patrzeć

– Miałem iść prosto, ale coś w środku kazało mi skręcić w lewo, do lasu. Może przeczucie? – zastanawia się dziś Dariusz. – Nagle usłyszałem pisk i potwornie żałosne skomlenie. Spuściłem Aleksa ze smyczy. Poleciał w las i zaczął szczekać. Zaleciałem. Patrzę, Aleks grzebie w ziemi a z dziury wystają łapy. Też zacząłem kopać. Wyciągnąłem pieska. Ktoś go pogrzebał żywcem.

Psiak miał przekrzywioną szyję, od uderzenia. Cały był poobijany. Trząsł się z przerażenia. Jedno oko wyszło na  wierzch, tyle zebrało się ropy. – Jak wyciągnąłem go z dziury, to aż nie mogłem patrzeć ? opowiada Dariusz. Pobiegł po samochód. Okrył psiaka, napoił i wziął do domu.

– Co robić? ? zapytał żonę.

Karina Złotnicka chwyciła za telefon. Odezwali się z Biura Ochrony Zwierząt.

Trafił do kliniki

Po psiaka przyjechała Agnieszka Kozłowska, wolontariuszka działająca na rzecz psów. Poobijany, w tragicznym stanie, trafił do kliniki dr Hanusz w Zielonej Górze. Był bardzo wychudzony. Musieli amputować oko. Nie wiadomo, ile czasu spędził w ziemi, czy kilka godzin, czy może całą noc. Na pewno ma wielką wolę życia, skoro zdołał wygrzebać w ziemi otwór.

W klinice psiak dostał imię Oli, na cześć owczarka Aleksa, który go odnalazł. Ma dwa lata. Przed zagrzebaniem w ziemi dostał mocny cios w przód i tył głowy. Psiak wciąż porusza się chwiejnym krokiem. Nie wiadomo, czy to osłabienie, czy wynik pobicia.

Policja szuka sprawcy

Na miejscu znaleziono między innymi szmatę, w której sprawca przyniósł psiaka do lasu. Znaleziono też ślady kół samochodu.

– Zabezpieczyliśmy je. Wiodły do sąsiedniej wsi Różanówka ? potwierdza sierż. szt. Renata Dąbrowicz-Kozłowska. Policjanci prowadzą śledztwo. Sprawcy grozi do pięciu lat więzienia.

Wyznaczyli nagrodę

Po tym, jak Karina Złotnicka opublikowała zdjęcie psiaka wykopanego spod ziemi, ruszyła zbiórka na leczenie. Marcin Różalski, znany zawodni MMA, na swoim Facebooku zaoferował 10 tys. zł nagrody temu, kto wskaże sprawcę. Nagrodę 5 tys.zł wyznaczyli też wolontariusze z Biura Ochrony Zwierząt. Szukają sprawcy na własną rękę. Jeśli ktoś coś wie, może dzwonić pod numer telefonu 603591650, może napisać mail: boz.zielonagora@wp.pl, lub skontaktować się z policją. Gwarantują anonimowość.

Napisz komentarz »