REKLAMA

Polityka

Polecą głowy w Ratuszu

Opublikowano 11 stycznia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Kilku urzędników straci pracę w szprotawskim Urzędzie Miasta. Za to burmistrz zatrudni dwóch super naczelników. Takie oszczędzanie!

Mirosław Gąsik zapewniał się przed wyborami, że gdy zostanie burmistrzem, dla oszczędności, nie zatrudni zastępcy. Słowa niby dotrzymał, bo wiceburmistrza w Ratuszu nie ma, tyle tylko, że Gąsik dał pracę dwóm osobom z koalicji, która wspierała go podczas wyborów. I stworzył dla nich zupełnie nowe stanowiska.

Maciej Boryna zajął gabinet wiceburmistrza, zostając pełnomocnikiem Gąsika ds. reorganizacji pracy Urzędu Miasta za 6 tys. zł miesięcznie, na umowę-zlecenie. Boryna miał za zadanie poszukać oszczędności w urzędzie, przy okazji tworząc etat dla samego siebie.

Drugą fuchę burmistrz przygotował dla Doroty Grzeszczak, na co dzień dyrektorki LO i Społecznej Szkoły Podstawowej w Szprotawie. Ona również wspierała Gąsika w wyborach, jako szefowa szprotawskiego oddziału partii Zieloni. Grzeszczak też zajęła się reorganizacją, tyle że w oświacie. Za ok. 1,5 tys. zł miesięcznie, na umowę zlecenie.

We wtorek, 8 stycznia, burmistrz poinformował, że reorganizacja Urzędu Miasta jest na ukończeniu.

– Może nam przynieść oszczędności rzędu od pół do jednego miliona złotych rocznie – obwieścił M. Gąsik. – W miejsce kilku kierowników referatów, powstaną dwa etaty naczelników, którzy będą miały pod sobą konkretne zadania. Jeden zajmie się gospodarką, inwestycjami, promocją i sprawami obywatelskimi, drugi – kontrolą wszystkich podległych jednostek, od domu kultury, po szkoły, spółki, OPS i biblioteki.

Redukcje i konkursy

Borynie umowa-zlecenie kończy się 26 stycznia. Jak zapewnia, potem będzie konkurs na oba stanowiska naczelników. W jednym z nich wystartuje on sam. Ciekawe, czy wygra…

Jedni zyskają, inni stracą. Dowiedzieliśmy się, że kilku urzędników otrzyma wypowiedzenia, inni zostaną zdegradowani, jak choćby Zdzisława Grabowska, kierowniczka wydziału gospodarki, rolnictwa i ochrony środowiska.

Burmistrz zrezygnował też z usług kancelarii prawnej Skorecka – Szajek – Urbaniak z Zielonej Góry i podpisał umowę z inną zielonogórską kancelarią, Andrzeja Skibińskiego. Pierwszej szprotawski Ratusz płacił miesięcznie 4.674 zł, druga będzie inkasowała 3.900 zł. Jest też nowa firma audytorska, Audit Consulting Municipal z Chorzowa, za 2 tys. 460 zł miesięcznie.

Napisz komentarz »