REKLAMA

Aktualności, Ludzie, wydarzenia

Szkoły zostają, będą zwolnienia

Opublikowano 11 stycznia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Rodzice uczniów i nauczyciele ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Szprotawie, zaniepokojeni pogłoskami o likwidacji, zażądali od burmistrza wyjaśnień.

Na środowym spotkaniu (9.01.) w Dwójce, burmistrz Mirosław Gąsik oznajmił, że spośród kilku koncepcji na znalezieniu brakujących 4 mln zł w oświacie, wypracował tę ostateczną.

Szprotawa się pali

– My, jako rodzice, martwimy się o naszą szkołę – powiedziała prowadzącą spotkanie Renata Moździerz, przewodnicząca Rady Rodziców. – Chcemy wiedzieć, jak będzie. Na jakim wózku jedziemy? Jestem absolwentką tej szkoły i nie wyobrażam sobie, aby jej na Sowinach nie było. Bo oprócz szkoły nie mamy już nic.

– Sytuacja w oświacie jest tragiczna. My taki stan zastaliśmy. Szprotawa się pali, a my szybko musimy ją gasić. Były różne warianty, od likwidacji którejś ze szkół, po ich łączenie lub oddanie w ręce stowarzyszenia oświatowego – oznajmił M. Gąsik. – Wybraliśmy taką koncepcję, która wyklucza likwidację czy łączenie, ale jednocześnie oznacza racjonalizację wydatków. Doposażymy szkolne pracownie, aby ograniczyć liczby godzin informatyki, połączymy klasy, aby miały wspólne lekcje wuefu, scentralizujemy usługi kadrowych, księgowych i sprzątaczek, będziemy się posiłkować firmami z zewnątrz. Do mniejszej liczby uczniów dostosujemy liczbę etatów nauczycieli, logopedów, itd. A spadek na pewno nastąpi od września, bo będą dwa kataklizmy. Do niżu demograficznego dojdzie końcówka reformy gimnazjalnej, przez co odpłynie nam kilka oddziałów.

 

Kasa tylko do listopada

Burmistrz dodał, że klasy będą łączone, przez co liczniejsze. Również zajęcia będą odbywały się jednocześnie dla kilku klas, np. plastyka, muzyka czy wuef. A to oznacza redukcje etatów w szkołach. Nie tylko kadry nauczycielskiej, ale i administracji oraz obsługi.

– Czy prawdą jest, że pracę straci 60 nauczycieli w całej gminie? – dociekała nauczycielka SP nr 2, Sylwia Korecka.

Burmistrz odparł, że obecnie sytuacja jest analizowana i trudno powiedzieć, ile osób straci pracę.

– W finansach jesteśmy na skraju bankructwa – tłumaczył Gąsik. – Regionalna Izba Obrachunkowa pokazała gminie trzy czerwone kartki – za budżet na 2019 rok, Wieloletnią  Prognozę Finansową i planowane kolejne zadłużenie. Musieliśmy zrobić korekty w projekcie budżetu, zejść z wielu wydatków. Mimo to, w oświacie zabraknie na koniec października 4 mln zł na wynagrodzenia. Albo wygasimy szkoły w listopadzie, albo zracjonalizujemy wydatki.

Napisz komentarz »