REKLAMA

Sport

Powrót smoka!

Opublikowano 11 stycznia 2019, autor: Małgorzata Fudali Hakman

Po świątecznej przerwie ciężko było zawodnikom drugoligowej Chromy wrócić na parkiet w meczu z Basketem Nysa. Na szczęście gościom było jeszcze trudniej i żaranom po emocjonującej końcówce udało się wygrać 11. mecz.

Pierwszą kwartę miejscowi rozpoczęli niemrawo i bez ikry. Goście też niekoniecznie chcieli zrobić z tego pojedynku spektakularne widowisko i w hali po prostu wiało nudą. Jednak to koszykarze z Nysy okazali się lepsi wygrywając 21 do 16. Druga kwarta była bardziej wyrównana, bo podopieczni Łukasza Rubczyńskiego i Tomasza Sobczaka, który powrócił niczym feniks z popiołów na ławkę trenerską, zaczęli jakby przypominać sobie po świątecznym obżarstwie i Sylwestrze, na czym polega gra w koszykówkę. Odrobili straty i po pierwszej części spotkania prowadzili 35:34.

Trzecia kwarta to wreszcie walka do jakiej Chromik przyzwyczaił swoich kibiców. Jednak rywal wcale nie był gorszy, nie ustępując ani o centymetr pola miejscowym. Wszystko jak zwykle rozstrzygnęło się w ostatniej odsłonie meczu, bo do horrorów Chroma już nas przyzwyczaiła. I tym razem Kalinowski i spółka, niczym Hitchcock, umiejętnie dawkowali emocje, by w końcówce wykazać się olbrzymim doświadczeniem i dojrzałością. Bo z umiejętnościami było cokolwiek niewyraźnie. Chroma wygrała swój jedenasty mecz 79:75 i nadal przewodzi w stawce drugoligowej grupy D. Najlepszym zawodnikiem meczu był niewątpliwie Oleksander Harbarczuk, który wreszcie odpalił i udowodnił, że jego wizyta w Żarach jest nie tylko turystyczna. Następny mecz Chroma rozegra 12 stycznia z Gimbasketem we Wrocławiu.

Chroma Żary ? AZS Basket Nysa 79:75 (16:21, 19:13, 21:21, 23:20)

Skład Chromy: Mariusz Matczak 19, Dariusz Kalinowski 12, Dawid Kołkowski 12, Oleksander Harbarczuk 10, Marcel Kliniewski 8, Mariusz Małachowski 6, Dawid Kondratowicz 5, Michał Nowicki 5, Mateusz Rusiński 2, Radosław Barcz 0, Jakub Koczan 0

Napisz komentarz »