REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Zasnął i się nie obudził

Opublikowano 04 stycznia 2019, autor: Piotr Piotrowski

Wieloletni działacz Czarnych Żagań, sędzia piłki ręcznej, utytułowany brydżysta, instruktor tenisa stołowego i ceniony nauczyciel wuefu. Henryk Zawadzki zmarł w wieku68 lat.

Odszedł we śnie, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, w sobotę, 22 grudnia.

– Tego dnia, Heniu miał jechać po rybę na wigilię – mówi jego żona, Zofia Zawadzka, prezes żagańskiego Związku Nauczycielstwa Polskiego. – Dzień wcześniej, wieczorem ustalaliśmy, co każdy z nas będzie robił. Henryk powiedział, że kupi dwa kilogramy karpia. Cieszył się z przyjazdu dzieci i wnuków, dla każdego miał prezent. Poszedł spać i się nie obudził.

H. Zawadzki chorował od dłuższego czasu na miażdżycę i cukrzycę, jednak przyczyną zgonu był zator żylny.

– To były najsmutniejsze święta w moim życiu. Niedawno zmarła mi matka, teraz mąż – dodaje pani Zofia.

 

Nasz kochany „kiero”

Pan Henryk kochał sport. Przez 30 lat był wuefistą  – najpierw w Szkole Podstawowej w Wichowie, a po przeprowadzce do Żagania, od 1980 roku – w SP nr 5. Przez wiele lat był kierownikiem klubu piłkarskiego MKS Czarni Żagań, a także działaczem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Piłkarze mówili na niego „kiero”.

– Jeździł z nami na mecze, żył tym klubem, każdym zwycięstwem i porażką – mówi Sebastian Horodyski, piłkarz i trener Czarnych. – Lepszego kierownika w Czarnych nie mieliśmy. – Cudowny człowiek, po każdej porażce każdemu z piłkarzy prosto z mostu powiedział, co myśli o jego grze. Świetny organizator, za jego czasów w klubie było wszystko na tip-top.

– „Kiero” był mega pozytywnym człowiekiem. Z jednej strony potrafił w autobusie zrobić klimat w czasie wyjazdu na mecz, potrafił nas rozbawić, z drugiej wszystko w klubie było zapięte na ostatni guzik – dodaje kolejny piłkarz Czarnych, Krystian Chruścicki.

 

Mistrz w brydżu

H. Zawadzki był też zasłużonym działaczem, sędzią i zawodnikiem w innych dyscyplinach sportu, m.in. sędzią okręgowym i instruktorem w piłce ręcznej siedmioosobowej i instruktorem I klasy w tenisie stołowym. Za zasługi w tenisie stołowym otrzymywał medale i odznaki, był też odznaczony za wybitne zasługi dla sportu szkolnego

Jednak najbardziej zasłynął jako działacz Polskiego Związku Brydża Sportowego i organizator turniejów brydżowych w Sławie i żagańskim pałacu.

– Miał też wspaniałe osiągnięcia jako zawodnik brydża sportowego, na przykład mistrzostwo województwa w parach mikstowych – wspomina jego przyjaciel z brydżowego stolika i kolega z III -ligowej drużyny Czarnych Żagań, Bogumił Olszewski. -To dzięki niemu brydż w Żaganiu trzymał się przez lata tak mocno. W każdy piątek w pałacu organizował zawody, sam miał super osiągnięcia w tej grze.

Na pogrzebie w czwartek, 27 grudnia, H. Zawadzkiego pożegnały tłumy.

Napisz komentarz »