REKLAMA

Samorząd, Sport

Milion na sport

Opublikowano 21 grudnia 2018, autor: Norbert Królik

22 kluby otrzymały dofinansowanie z Urzędu Miasta na 2019 rok. Na dotowanie sportu w mieście urzędnicy przeznaczyli milion złotych.

Największą kasę zgarnął Agros, w którym trenują zapaśnicy i lekkoatleci – 220 tys. zł. 

– Jesteśmy zadowoleni. Dotacja została utrzymana na poziomie z zeszłego roku. W tym roku w naszym klubie rozwinęła się lekkoatletyka. Zdobyła niewiele mniej punktów niż zapasy. W przyszłym roku walczymy o medale mistrzostw Europy i Świata w zapasach – zapowiada Damian Fedorowicz, prezes Agrosu Żary.

Najwięcej w porównaniu do konkursu z ubiegłego roku zyskał UKS Chromik. Klub otrzymał 200 tys. zł, czyli o 30 tys. zł więcej niż w tym roku.

– Jest to związane z awansem klubu do II ligi rozgrywek centralnych – mówi Olaf Napiórkowski, wiceburmistrz Żar odpowiedzialny za sport w mieście.

– Jest to większa dotacja niż w tym roku, więc jesteśmy zadowoleni. Dzięki niej zapewnione jest funkcjonowanie grup młodzieżowych w klubie ? mówi Tomasz Ostrowski, prezes UKS Chromik Żary.

Chromik stracił w tym roku głównego sponsora, którym była drukarnia Chroma. Urząd Miasta wyciąga rękę do klubu i zwiększa mu dotację, ale nie pokryje wszystkich jego potrzeb.

 – Klub musi szukać sponsora. Jeżeli okaże się, że nie znajdzie i nie przystąpi w kolejnym sezonie do rozgrywek, będzie musiał zwrócić część dotacji – ostrzega O. Napiórkowski.

– Musimy być bardziej aktywni w poszukiwaniu wsparcia. Okres końca roku nie jest najlepszy, bo firmy mają już pozamykane budżety ? dodaje T. Ostrowski.

Mało kasy

Dotacje z Urzędu Miasta w większości przypadków są niższe niż potrzeby klubów.

– Wnioskowaliśmy o 108 tys. zł, a dostaliśmy 70 tys. zł – mówi Rafał Ciesielski, prezes klubu piłkarskiego Unia Kunice, grającego w klasie okręgowej.

Występujący w tej samej klasie rozgrywkowej co Unia, Promień dostał 140 tys. zł i dodatkowo 25 tys. zł na drużynę kobiet.

 – Takie pieniądze na drużynę kobiet, która rozgrywa kilka spotkań w sezonie, to nieporozumienie. My gdybyśmy założyli dodatkową drużynę w klubie, to i tak większych pieniędzy nie dostaniemy – żali się R. Ciesielski.

 Trenerem drużyny kobiet w Promieniu jest Robert Dziadul, radny i przewodniczący komisji oświaty, kultury i sportu w mieście, który startował z tego samego komitetu wyborczego, co wiceburmistrz O. Napiórkowski, czyli z Dobrego Miasta Lepszego Powiatu. W przyszłym roku dotacja na zespół kobiet będzie wyższa o 20 proc. niż w tym roku.

– Utworzyliśmy dodatkową drużynę dla najmłodszych piłkarek ? tłumaczy R. Dziadul.

Dodatkową drużynę utworzyła również sekcja siatkówki dziewcząt działająca przy UKS Promień. Tutaj jednak wzrostu dotacji nie ma.

– Mamy fajne dzieci, które chętnie przychodzą na treningi. Jeżeli siatkówka w Żarach ma się rozwijać to przy takiej dotacji nie ma na to szans. Istniejemy tylko po to, żeby istnieć. Nie będzie nas stać na to, żeby jeździć na turnieje i rywalizować z lepszymi zespołami. W tym roku chcieliśmy wystawić trzy drużyny, ale przy dotacji na poziomie 32 tys. zł któryś z zespołów nie będzie mógł zagrać ? obawia się Robert Penkal, trener siatkówki.

Niejasne reguły

Pojawiają się wątpliwości co do kryteriów przyznawania pieniędzy na sport.

– Brakuje przejrzystych reguł przyznawania dotacji. Zbyt dużą rolę odgrywa uznaniowość ? alarmuje Jacek Mondorowicz z klubu Mundial, zajmującego się futsalem.

Najwięcej w porównaniu do ubiegłorocznego konkursu stracili akrobaci z Piramidy. Dla nich dotacja jest niższa o 13 tys. zł, czyli ponad 1/3.

– Do tej pory dokładaliśmy klubowi na wynajem hali do treningów. W przyszłym roku będą korzystać z hali przy SP nr 3 za darmo, stąd pomniejszona dotacja ? tłumaczy O. Napiórkowski.

– Klub się rozwija. Mamy coraz więcej trenujących dzieci. Tylko na ostatnich zawodach w Zielonej Górze Piramidę reprezentowało 50 zawodników. Liczyliśmy, że pieniądze, które do tej pory wykorzystywaliśmy na opłacenie sali, będziemy mogli wykorzystać na pokrycie kosztów wyjazdów na zawody, ale decyzją komisji poszły one do innych klubów ? mówi Helena Drapała, prezes Piramidy.

Klub na cały 2019 rok dostał 21 tys. zł dotacji, a wnioskował o ponad 60 tys. zł.

Nie będzie lepiej

Urzędnicy nie pozostawiają złudzeń. Pieniędzy na sport nie będzie więcej.

– Kluby muszą szukać sponsorów. Nigdy nie będzie tak, że miasto zaspokoi z dotacji wszystkie potrzeby. Myślę, że poziom dopłat, jaki jest w Żarach, jest wysoki i pozwala klubom realizować ich zadania ? uważa O. Napiórkowski.

W przyszłym roku na dotacje dla klubów pójdzie około miliona złotych. Podobnie jak w 2018 i 2017 roku.

Napisz komentarz »