REKLAMA

Wasze sprawy

Pierwsze takie święta

Opublikowano 21 grudnia 2018, autor: bj

Zaledwie 3 tygodnie temu zostali rodzicami. Ich córeczka, Hania sprawi, że ich święta będą inne niż wszystkie.

Wyjątkowe Boże Narodzenie czeka Justynę Wróbel-Gądek, rzeczniczkę 105 Szpitala Wojskowego i jej męża, Tomasza. 3 grudnia w żagańskiej filii szpitala na świat przyszła ich córeczka, Hania. – Nasze maleństwo jest wielkim szczęściem. A z nią będą to nasze pierwsze, wspólne święta. I bardzo się na nie cieszymy – mówi pani Justyna. Przyznaje, że będą inne od dotychczasowych. – Zazwyczaj dużo podróżowaliśmy, teraz jednak musimy tak zaplanować te dni, aby uwzględniały potrzeby Hanny. – z uśmiechem mówi J. Wróbel-Gądek.

Hania jest pierwszym dzieckiem Justyny i Tomasza, jest też pierwszą wnuczką jej rodziców, Barbary i Jarosława. – W dodatku Hania tym, że się pojawiła, prababcią uczyniła naszą babcię Władzię. Natomiast rodzice męża mają większą wprawę w „dziadkowaniu”. Bo Hania urodziła się jako piąta. Teściowie mają teraz 4 wnuczki i 1 wnuka. – uśmiecha się J. Wróbel-Gądek.

Nie prezenty, a rodzina

Na spotkania z rodziną czekają najbardziej.

– To najważniejsze. Nie biegamy za prezentami za wszelką cenę. Ważniejsze jest usiąść  z bliskimi, powspominać, co dobrego się wydarzyło w mijającym roku, co przed nami i po prostu pobyć z sobą. – mówi pani Justyna.

Uroczyste kolacje zazwyczaj przygotowuje mama oraz teściowie pani Justyny, Elżbieta i Mieczysław. – Dlatego mam czas, by wraz z mężem poświęcić się dziecku. Jako tato staje na wysokości zadania i zdaje ten życiowy egzamin. – zdradza pani Justyna.

Na wigilijnym stole pojawią się tradycyjne przysmaki. – Przede wszystkim zupa grzybowa z uszkami według przepisu babci Alfredy. Do tego karp w różnych wydaniach, pierogi i inne tradycyjne potrawy. Ja w tym roku, z uwagi na to, że karmię Hanię, będę musiała obejść się smakiem. Ale wynagrodzi mi to sama jej obecność – kończy J. Wróbel-Gądek.

 

 

 

 

 

Napisz komentarz »