REKLAMA

Sport

10 razy „Zembol”

Opublikowano 21 grudnia 2018, autor: hakma

Miłośnicy sportów walki wychodzili z nowosolskiej hali w pełni usatysfakcjonowani. Na 15. Gali Makowski Fighting Championship były emocje, efektowne ciosy i niesamowite zwroty akcji.

Kibice mogli obejrzeć aż jedenaście pojedynków, w tym dwa o mistrzowskie pasy. Gala stała na dobrym poziomie sportowym i większość walk była bardzo wyrównana. Świadczą o tym tylko trzy techniczne nokauty. Świetnie zaprezentował się żaranin Maciej Zembik, który wygrał swoją walkę przez nokaut.

– Była to 10. walka Maćka i 10. wygrana na ringu jednej z najlepszych federacji kickboxingu w Europie. Przygotowania do tej walki były trochę utrudnione, gdyż trzykrotnie zmieniał się przeciwnik, więc ciężko było przygotować konkretną taktykę. Ostatecznie dwa tygodnie przed walką organizator zakontraktował utalentowanego Huberta Dylewskiego z klubu Garuda Warszawa. Wiedzieliśmy, że posiada on bardzo mocny lewy sierpowy, którym kładł na deski w ostatnich walkach swoich przeciwników na dobrych międzynarodowych galach. O sile tego sierpa przekonał się sam Maciek w pierwszej rundzie, gdzie przeciwnik, bijąc z kontry, trafił nawet dwukrotnie. Zembol nie dał poznać po sobie tego trafienia, od razu nacierając. Udało się lekko naruszyć przeciwnika w pierwszej rundzie trafieniami na korpus, ale sama rudna była remisowa. W narożniku wskazówki moje i trenera Łukasza Michalczewskiego idealnie przez niego wykorzystane – relacjonuje Dawid Polok, trener Zembola.

Sam świeżo upieczony mistrz był bardzo zadowolony ze zwycięstwa.

– Gdzieś w połowie drugiej rundy trafiłem obrotowym kopnięciem na wątrobę, przeciwnik poczuł to i oparł się o liny i wtedy mocnymi ciosami z rak starałem się go dobić. Sędzia zaczął go liczyć. Przeciwnik nie zgłosił gotowości do walki, więc sędzia przerwał walkę. Następna planowana walka będzie w kwietniu w Niemczech, na dużej gali z bardzo mocnym przeciwnikiem, na zasadach k1. Na razie odpoczynek świąteczny i od stycznia ruszam z przygotowaniami. Jeżeli po drodze wpadnie jakaś walka, wezmę ją bez wahania – podsumował swój start Zembol.

Napisz komentarz »