REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Gabryś, czekamy na Ciebie!

Opublikowano 21 grudnia 2018, autor: jb

W zbiórkę na leczenie dla Gabrysia Rybaka z Żagania włączyły się prawie wszystkie szkoły z Żagania. Wspierają go motocykliści. Sam Gabryś zrobił swoim kolegom niespodziankę i odwiedził ich w szkole.

Tylko w jednym tygodniu na rzecz Gabrysia prowadzono różne akcje. Można było przekazywać datki na leczenie przy okazji jarmarku świątecznego w Żaganiu. Zbiórkę podczas szkolnych jasełek prowadzili też uczniowie Szkoły Podstawowej nr 1, każdy mógł przekazać dowolną kwotę na leczenie Gabrysia.

O swoim koledze nie zapominają też uczniowie z jego szkoły, SP nr 7. Przy pomocy nauczycieli zarejestrowali oficjalną zbiórkę pieniędzy przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

– Mieliśmy łącznie 30 puszek. Młodzież, nauczyciele, rodzice wszyscy bardzo się zaangażowali. Zbiórkę prowadziliśmy oczywiście w szkole, ale wyszliśmy też na miasto. Kwestowaliśmy na ulicach, w okolicach marketów – mówi dyrektor szkoły Dorota Stebelska. Uczniowie dla swojego kolegi uzbierali blisko 12 tys. zł.

Gabryś zrobił im za to niespodziankę i odwiedził w szkole w piątek, 7.12. Był wtedy na przepustce ze szpitala. Przyszedł specjalnie do swoich kolegów z klasy 3d. Opowiadał m.in. o swoim motorze, który dostał, a był jego marzeniem. Rozmawiał z wychowawcą, razem z młodszym bratem odwiedził dyrektor szkoły.

Koledzy i koleżanki zapewniali go, że na niego czekają.

– Bardzo mocno trzymamy za niego kciuki. Wszyscy go tutaj wspierają. Zdajemy sobie sprawę z tego, że on teraz ma ważniejsze sprawy na głowie niż pisanie egzaminów na koniec gimnazjum – dodaje D. Stebelska.

 

Żeby miał po co wracać

Motor to pasja Gabrysia, ale też motywacja do walki o powrót do zdrowia.

– Motor jest po to, żeby walczył, miał po co wracać. To prezent od dziadka, Beaty Remisz i taty – przyznaje Edyta Bączyk-Rybak, mama Gabrysia.

Chłopiec był w szkole w piątek, w sobotę wrócił do Poznania na kolejny cykl chemioterapii.

– Ciężko powiedzieć, czy uda nam się przyjechać do domu na święta. Ludzie nie mają pojęcia jak to jest, kiedy dziecko cierpi. Dwa lata temu zmarł mój tato, pięć dni patrzyłam na to, jak umiera. Dzisiaj z całych sił walczę o syna. Dziękuję każdemu, kto jakkolwiek nas wspiera – dodaje pani Edyta.

Gabryś Rybak w sierpniu dowiedział się, że choruje na nowotwór. We wrześniu zamiast rozpocząć naukę w ostatniej klasie gimnazjum, wyjechał na leczenie do szpitala w Poznaniu.

 

Każdy może przyłączyć się do zbiórki na jego leczenie. Chłopiec jest pod opieką Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobami Nowotworowymi, na którą można oddawać 1% swojego podatku. Należy wtedy podać numer KRS 0000023852 z dopiskiem Gabriel Rybak. Można też dokonywać wpłat na konto fundacji PKO S.A. IV Odział Poznań  72124032201111000035286598

Napisz komentarz »