REKLAMA

Polityka

No to sobie pogadali

Opublikowano 14 grudnia 2018, autor: jb

Radny swoją dumę ma! Czy to powiatowy, czy to gminny. Można się spierać, który z nich ważniejszy. Tylko po co? To jak rozważania o wyższości kartofla nad ziemniakiem.

Cztery godziny trwała sesji w Niegosławicach w poniedziałek, 10.12. Gminnym radnym przyglądał się i przysłuchiwał radny powiatowy z tej gminy, Piotr Ciołka. Ale swoje do powiedzenia też miał. Zarzucił przewodniczącemu Arkadiuszowi Szlachetko, że ten nie zaprosił go na sesję.

– Jestem radnym powiatowym drugą kadencję – podkreślił Ciołka. – Wcześniej nie zdarzyło się, żebym nie otrzymał zaproszenia – wytknął. Ale na tym nie poprzestał. – Dyplomacja obowiązuje na każdym poziomie. Uważam, że powinien pan mieć szacunek do wieku, doświadczenia i zajmowanej przeze mnie pozycji społecznej – pouczał najmłodszego radnego tej kadencji i jednocześnie przewodniczącego Rady Gminy.

Szlachetko nie pozostał mu dłużny.

– Nie zgodzę się z tym, że pana nie szanuję. Najlepszym tego przykładem jest to, że jest pan tu dziś obecny, udzieliłem panu głosu. Jeżeli ważne jest dla pana otrzymanie oficjalnego zaproszenia, to gwarantuję, że je pan otrzyma – zapewnił A. Szlachetko.

Obaj panowie będą musieli współpracować przez najbliższe pięć lat. Jeśli nie wyjdzie im jako radnym, to może dogadają się jak emerytowany policjant z obecnym policjantem.

Napisz komentarz »