REKLAMA

Sport

Horror z happy endem

Opublikowano 14 grudnia 2018, autor: hakma

W sobotni wieczór, 8 grudnia, drugoligowi koszykarze Chromy Żary podejmowali pretendenta do awansu, Nysę Kłodzko.

 Przeciwnik żaran to jedna z najmocniejszych drużyn w lidze i nikt nie spodziewał się spacerku. Już od samego początku goście postawili twarde warunki podopiecznym Łukasza Rubczyńskiego, ale miejscowi świetnie dawali sobie radę, prowadząc 10:4. Wtedy do głosu doszli goście, którzy zaczęli grać agresywnie w obronie, przeprowadzając skuteczne kontrataki. Pierwsza połowa zakończyła się niewielkim prowadzeniem przyjezdnych 41:38. Trzecia kwarta to popis żaran, którzy szybko odrobili starty i objęli prowadzenie. Kiedy wydawało się, że już są w ogródku i witają się z gąską, do głosu w czwartej kwarcie znów doszli rywale. Końcówka meczu była dramatyczna i niezwykle emocjonująca. Żaranie znów zafundowali swoim kibicom kolejny horror na szczęście z happy endem, bo Chroma wygrała z Nysą 75:72 i umocniła się na pozycji lidera 2. ligi. Rewelacyjnie spisał się wychowanek Chromika, Jakub Koczan, który zagrał w meczu ponad 13 minut i zdobył 6 punktów. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Mariusz Matczak, który poprowadził Chromę do zwycięstwa, rzucając 31 punktów.

Napisz komentarz »