REKLAMA

Aktualności

Pożar od wózka

Opublikowano 07 grudnia 2018, autor: bj

Strachu najedli się mieszkańcy budynku przy ul. Moniuszki 58 w Żarach, gdy w sobotni (1.12.) wieczór, ok. godz. 19.30, na ich klatce schodowej pojawił się gęsty, gryzący dym.

Jak się później okazało, płonął wózek inwalidzki przechowywany przez właściciela w piwnicy.

– Wezwanie dotarło do nas o godz. 19.38. Na miejsce pojechały trzy nasze zastępy – informuje sekc. Dawid Lewandowski z Komendy Powiatowej PSP w Żarach.

Z budynku strażacy ewakuowali 11 osób, ale dwie kobiety musiały zostać odwiezione do SOR 105. Szpitala Wojskowego z objawami zatrucia dymem.

– Moja mama zdążyła do mnie zadzwonić, że jest pożar. Potem zabrała ją karetka – wspomina pani Żaneta. – Normalnie buchnęło jej to w twarz, gdy wyszła z mieszkania, nawdychała się tego świństwa. Wszystko zwróciła. Bardzo źle się czuła – opowiada.

Kto podpalił?

– Usłyszałam pukanie i otworzyłam drzwi. Wtedy do mieszkania wdarł się czarny dym. Usłyszałam, jak ktoś woła, że się pali. I żeby dzwonić po straż pożarną. Sąsiedzi wychodzili, byliśmy bardzo zdenerwowani, bo nie mieliśmy pojęcia, co się dzieje – opowiada pani Alicja, mieszkanka pierwszego piętra. Wspomina, że była u niej 9-letnia wnuczka, Oliwia. – Bardzo płakała. Nie mogłam jej uspokoić długo po pożarze – dodaje.

Jak się okazuje, wózek inwalidzki stał w piwnicy budynku.

– Obok niego były jakieś papiery. Ktoś rzucił chyba bezmyślnie niedopałek papierosa. I to się tak zajęło – tłumaczy pani Alicja.

Budynek był tak zadymiony, że do jego przewietrzenia strażacy musieli użyć specjalnego agregatu, bo otwarcie okien nie wystarczyło. Akcja trwała półtorej godziny.

– Dobrze, że tak się skończyło. Przecież my tu gaz mamy, mogło dojść do prawdziwej tragedii – mówią mieszkańcy.

Napisz komentarz »