REKLAMA

Aktualności, Wasze sprawy

Nikt nie pytał nas o zdanie

Opublikowano 16 listopada 2018, autor: Justyna Bareła

– Jak to jest, że na spotkaniu w październiku starosta mówi, że jego zgody na kolejny maszt telefonii komórkowej nie ma, a teraz dowiadujemy się, że decyzja o tym, gdzie ma stanąć, zapadła już we wrześniu? – dziwią się mieszkańcy Jelenina.

We wsi stoją już dwa maszty sieci telefonii komórkowej, są przekaźniki internetu, mieszkańcy walczą przeciwko postawieniu kolejnych wież.

– O tym, że szykuje się wieża sieci Play, sąsiadka przeczytała w internecie. Przez przypadek. Trzech dni brakowało do końca terminu na odwołania. A przecież nie każdy codziennie śledzi sobie stronę Urzędu Gminy – mówi Kazimierz Tworek, przy którego działce ma stanąć wieża.

 

Dziewięć anten

Mieszkańcy odwołali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego już dwa razy. SKO kazało inwestorowi uzupełniać wniosek.

– Dzięki temu przynajmniej dowiedzieliśmy się, ile anten i o jakiej mocy ma stanąć na wieży, bo do tej pory w ogóle nie było tego wiadomo. Bo choć maszt będzie jeden, anten już dziewięć.  A trzeba dodać, że to nie jest pierwszy maszt we wsi, więc mamy tu prawdziwą kumulację – tłumaczy K. Tworek. – Co z tego, że do wieży mam jakieś 200 metrów od domu, skoro pole bezpośrednio z nią sąsiaduje? Uprawiam je, spędzam na nim dużo czasu. Tego nikt nie liczy. Działek pod zabudowę tuż przy wieży też już nigdy nie sprzedam – dodaje mężczyzna.

– Jak zaczynałam budować dom w 2016 roku, to nie było mowy o żadnej wieży. Musiałam pytać o zgodę sąsiadów. A teraz okazuje się, że z okna będę widzieć wieżę, a mnie o zgodę nikt nie pytał. Przeciwnie, tak będzie mimo naszych protestów – denerwuje się Katarzyna Strecker.

– Mój dom stoi 120 metrów od wieży, a działka już tylko 10 metrów – dodaje  Jerzy Nowak.

 

Urząd zostawił ich samych

Mieszkańcy dostali pismo z Urzędu Gminy – o tym, że ich kolejne odwołanie zostało przekazane do SKO.

– Z pisma wynika, że wójt i starosta wydali pozytywną decyzję o lokalizacji tej inwestycji. Kiedy 17 października spotykaliśmy się ze starostą w Jeleninie na oficjalnym zebraniu w świetlicy wiejskiej, mówił, że jego zgody na budowę masztów nie ma. Już sami nie rozumiemy, o co chodzi – mówi K. Tworek.

– Gmina ma obowiązek skonsultować ze starostwem kwestię wydania decyzji o lokalizacji pod względem klasy gleby. Taką decyzję trzeba wydać. Jako starosta pozwolenia na budowę wieży oficjalnie nigdy nie wydam – zarzeka się starosta Henryk Janowicz.

– My się odwołujemy, robimy to w imieniu wszystkich mieszkańców. Pod protestami podpisywało się łącznie kilkaset osób. Wszystko do tej pory pisaliśmy sami, w internecie szukaliśmy przepisów. Jak trzeba będzie iść do sądu, będziemy się składać na prawnika. Nie wiemy, dlaczego Urząd Gminy zostawił nas samych. Wójt już wójtem nie będzie, a my tu zostajemy z problemem – kwituje K. Tworek.

O sprawę pytamy Leszka Ochrymuczka, który wójtem oficjalnie będzie od 22.11.

– Przed laty walczyliśmy przeciwko budowie masztu w Miodnicy, gdzie mieszkam i wiem, że to trudna sprawa. Obiecuję jednak, że ja, urzędnicy i radca prawny będziemy do ich dyspozycji. Chętnie zaproszę ich na spotkanie, jak tylko zapoznam się ze wszystkimi dokumentami – mówi.

Napisz komentarz »