REKLAMA

Sport

Lekka zadyszka lidera

Opublikowano 16 listopada 2018, autor: hakma

Zadyszka Piasta Iłowa, lidera rozgrywek klasy okręgowej, spowodowała, że mecz (10.11) z beniaminkiem, Lechem Sulechów, który teoretycznie powinien być spacerkiem dla iłowian, przysporzył trenerowi, Grzegorzowi Borkowskiemu, dodatkowych siwych włosów.

Gospodarze przystąpili do meczu bardzo zmotywowani. Porażka ze Zrywem Rzeczyca była dla nich dyshonorem i za wszelką cenę chcieli zmazać plamę, którą dali tydzień wcześniej. Niestety jak w starym powiedzeniu. Im bardziej się chce tym gorzej wychodzi. Tak samo było z piłkarzami z Iłowej. Co z tego, że atakowali i mieli kilka stuprocentowych sytuacji, jak piłka nie chciała wpaść do siatki rywala. Kiedy wszystkim wydawało się, że mecz skończy się remisem i podziałem punktów, do bramki w końcu trafił, w 90 minucie, niezawodny Emmanuel Ohagwu i lider mógł odetchnąć spokojnie. 3 punkty dopisano Piastowi, który umocnił się na prowadzeniu i przed rundą rewanżową ma 7 punktów przewagi nad Promieniem Żary i Czarnymi Żagań.

– Był to dla nas bardzo ważne spotkanie. Chcielibyśmy się zrehabilitować za ostatnią wyjazdową porażkę w Rzeczycy. Od początku meczu chcieliśmy mocno zaatakować przeciwnika, lecz mimo większego posiadania piłki, nasza gra nie wyglądała tak jak sobie byśmy życzyli. Brakowało płynnych akcji i ostatniego podania. Mimo wszystko stworzyliśmy sobie kilka dogodnych sytuacji, ale brakowało dokładności. Lech widząc, że gra się nam nie układa, trochę śmielej atakował i musieliśmy uważać na szybkie kontry, które były bardzo groźne. Końcówka meczu była bardzo nerwowa. W doliczonym czasie gry Lech miał trzy rzuty wolne, z których jeden był bliski zdobycia bramki, lecz udało się nam wytrzymać ciśnienie i mecz zakończył się naszym zwycięstwem. Cieszą bardzo punkty, drużyna pokazała charakter, graliśmy do końca i to się nam opłaciło. Gratuluję drużynie wygranej jak i bardzo udanej rundy jesiennej – podsumował Grzegorz Borkowski, trener Piasta Iłowa.

Napisz komentarz »