REKLAMA

Polityka

Już się dogadali

Opublikowano 09 listopada 2018, autor: TR

Andrzej Kamyszek, który wygrał w drugiej turze wybory na burmistrza Jasienia, żałuje, że jego rywalka Helena Sagasz nie kandydowała do Rady Powiatu.

W drugiej turze wyborów, w niedzielę, 4 listopada, A. Kamyszek uzyskał 1.467 głosów, a H. Sagasz 1.015 głosów.

Urzędujący burmistrz prowadził po pierwszej turze wyborów 367 głosami. Jednak zagadką było, jak rozłożoną się głosy mieszkańców, którzy w pierwszej turze poparli Zbigniewa Walczaka i Jadwigę Gotrfyd. Dodatkowym smaczkiem było to, że A. Kamyszek rywalizował już z Heleną Sagasz o urząd burmistrza i z poprzednich wyborów zwycięsko wychodziła H. Sagasz.

Po zamknięciu urn i przeliczeniu głosów, szybko okazało się, że tym razem mieszkańcy postawili na A. Kamyszka.

– Zwycięstwo cieszy. Trochę szkoda, że moja rywalka jednak nie zdecydowała się na start do Rady Powiatu, gdzie mogłaby pracować na rzecz gminy. Zmian spektakularnych nie będzie. Będziemy kontynuować rozpoczęte projekty. Bez zmian pozostanie również struktura kadr w urzędzie ? zapewnia A. Kamyszek.

Wybrany na kolejną kadencję burmistrz wprowadził do Rady Miasta tylko trzech radnych, ale pomiędzy pierwszą a drugą turą zapewnił sobie większość.

– Jesteśmy po rozmowach ze Zbigniewem Walczakiem i radni, którzy uzyskali mandat, startując z jego komitetu, będą współpracować. Razem daje nam to 9 radnych. Ale zapraszamy do współpracy również radnych, którzy uzyskali mandat startując z komitetu Heleny Sagasz ? zachęca Kamyszek.

Gdy A. Kamyszek obejmował fotel burmistrza pod koniec 2014 roku, na koncie miał zero oszczędności. Pracował w żarskim „Spomaszu”, zarabiał ok. 48 tys. 495 zł rocznie, do tego pobierał 10 tys. 112 zł diety radnego powiatowego. Jeździł wtedy fiatem albea z 2002 roku i do spłacenia miał dwa kredyty na łączną kwotę 42 tys. 691,75 zł. W oświadczeniu majątkowym złożonym w obecnym roku przeczytamy, że burmistrz ma na koncie 4 tys. 857 zł oszczędności, jego roczna pensja sięgnęła 130 tys. 700 zł. Auto zamienił na volvo v50 z 2006 roku. Do spłacenia pozostało mu jeszcze 11 tys. zł kredytu.

Pierwszą sesję w nowej kadencji zaplanowano na 22 listopada.

Napisz komentarz »