REKLAMA

Polityka

Nie muszę udzielać rad

Opublikowano 09 listopada 2018, autor: Justyna Bareła

Marek Iwlew (46 l.) wójtem Trzebiela był przez 8 lat. W pierwszej turze wyborów przegrał z Tomaszem Sokołowskim. Czy wróci na dawne stanowisko kierownika w Urzędzie Gminy?

M. Iwlew w pierwszej turze wyborów zdobył 1.008 głosów (41,91 procent), a jego przeciwnik 1.397 (58,09 procent).

Obecny wójt jest urlopowany z pracy w Urzędzie Gminy w Trzebielu, gdzie był wcześniej kierownikiem referatu infrastruktury i inwestycji.

– Nie zdecydowałem jeszcze, czy w ogóle chciałbym wrócić do pracy w urzędzie. Rozważam cały czas inne rozwiązania, ale nie podjąłem żadnej decyzji – mówi tajemniczo M. Iwlew.

Od wygaśnięcia kadencji, wójt będzie miał 7 dni na podjęcie decyzji o tym, czy wraca do urzędu. Musi wtedy dostać pensję i stanowisko równorzędne do tego, jakie sprawował przed wyborem na wójta.

Czy wójt ma jakieś rady dla swojego następcy?

– Skoro wystartował w wyborach, to chyba wie, co chciałby robić i ja mu rad dawać nie muszę – odpowiada wójt. – Zawsze jednak może przyjść i pytać, jeżeli będzie miał jakieś wątpliwości – dodaje.

Gdy w 2010 r. M. Iwlew obejmował stanowisko wójta, zarabiał około 55 tys. zł rocznie, miał na koncie 35 tys. 420 zł, jeździł toyotą corolla z 2007 roki i skodą felicia z 2009 roku. Na koniec kadencji na jego koncie było 97 tys. 750 zł (w tym 40 tys. zł lokaty), zarabiał około 148 tys. zł rocznie. Miesięcznie jest to kwota 10 tys. 180 zł. Jeździ toyotą rav 4 z 2016 roku. Gdyby wójt nie wrócił na swoje poprzednie stanowisko, należy mu się odprawa rzędu 30 tys. 540 zł oraz ekwiwalent w wysokości 11 tys. 679,36 zł za 24 dni urlopu, jeżeli nie wykorzysta ich do 16.11.

Napisz komentarz »