REKLAMA

Sport

Sensacyjna porażka

Opublikowano 09 listopada 2018, autor: hakma

Ogromną niespodzianką zakończyło się spotkanie lidera rozgrywek klasy okręgowej, Piasta Iłowa ze Zrywem Rzeczyca (3.11).

Do meczu ze Zrywem zawodnicy z Iłowej przystąpili pewni siebie i zostali bardzo szybko skarceni. Już w 3 minucie drogę do bramki gości znalazł Krystian Niewola. Podrażniony Piast, który nie ma w zwyczaju tracić pierwszy bramki, rzucił się do ataku. Wytrwałość i upór przyniosły efekt i w 24 minucie Viacheslav Kravchuk zdobył wyrównującego gola. Niestety, już 10 minut później bramkarz iłowian wyjmował piłkę z siatki po strzale Daniela Pisarskiego. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:2. Podopieczni Grzegorza Borkowskiego od miesięcy nie byli w takiej sytuacji. To zazwyczaj oni rozdawali karty. Na drugą połowę wyszli zdeprymowani i zdekoncentrowani, jakby nie do końca rozumieli, co się dzieje. Niestety, zaraz po rozpoczęciu gry znów Krystian Niewola skarcił gości i Zryw prowadził z liderem już 3:1. Goście znów ambitnie podnieśli rękawicę i rzucili się do ataku, co przyniosło efekt w 65 minucie, w postaci bramki Douglasa. Piast zdobył kontaktowego gola i to było wszystko, na co było stać w tym dniu piłkarzy z Iłowej. Gospodarze grając agresywnie i mądrze w obronie, kontrowali tylko szalejących piłkarzy Piasta, dorzucając w końcówce meczu do swojego dorobku czwartą bramkę, którą zdobył Dawid Ziółkowski w 90 min. Piast sensacyjnie przegrał ze Zrywem Rzeczyca 2:4, ale zachował pozycję lidera.

– Każda passa kiedyś się kończy. Porażka boli, ale to nie jest koniec świata. Skupiamy się na kolejnym spotkaniu i musimy dobrze się przygotować, żeby zdobyć komplet punktów. Mecz ze Zrywem nie był spotkaniem łatwym. Szybko stracona bramka zmusiła nas do odkrycia się i przeciwnik to bardzo dobrze wykorzystał. Błędy w naszym bloku defensywnym sprawiły, że straciliśmy aż cztery bramki. Rywal był w tym dniu bardzo mocno zmotywowany i agresywny, co sprawiało nam dużo kłopotów, zwłaszcza w środkowej strefie boiska. Myślimy już tylko o ostatnim meczu rundy jesiennej z Sulechowem. To dla nas jest najważniejsze – podsumował grę swoich podopiecznych G. Borkowski

Napisz komentarz »