REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Koniec z prohibicją

Opublikowano 19 października 2018, autor: Piotr Piotrowski

Zaledwie dwa miesiące trwała prohibicja po szprotawsku. Na poniedziałkowej sesji (15.10.), ostatniej w tej kadencji, radni wycofali się z zakazu sprzedaży alkoholu na terenie gminy po godz. 22.00.

O sprawie pisaliśmy w sierpniu w artykule pt. „Prohibicja po szprotawsku”. Zanim radni uchwalili w sierpniu zmianę, zapytali o opinię 17 sołectw i 4 komitety osiedlowe w Szprotawie. Jedno sołectwo – w Dziećmiarowicach oraz dwa komitety osiedlowe wydały decyzje negatywne. Dzięki uchwale, sklepy ani stacje paliw nie mogły sprzedawać alkoholu  w godzinach nocnych, tj. 22.00-6.00. Radni uzasadniali swoją decyzję m.in. troską o bezpieczeństwo i porządek w gminie. Gdy szprotawscy handlowcy zaczęli narzekać, szczególnie ci ze stacji paliw, radni postanowili wycofać się z zakazu.

Zagrozili zwolnieniami

Na poniedziałkowej sesji (15.10.) pokłócili się o to, czy jeszcze dać prohibicji kilka miesięcy na „sprawdzenie się”, czy wrócić do poprzednich zasad. Podkreślali, że mają sygnały od przedsiębiorców, że jeśli nie zniosą zakazu, w szprotawskich sklepikach i stacjach paliw posypią się zwolnienia pracowników.

– Dwa miesiące temu wybraliśmy złą drogę – powiedział radny Jarosław Zubal. – Po wprowadzeniu zakazu były skargi od mieszkańców, których po godzinie 22.00 sklepy odsyłały po alkohol do sąsiednich gmin. Podejmując tę uchwałę, popełniliśmy czeski błąd.

Innego zdania był radny Ryszard Barylak.

– Dziwi mnie fakt, że protestują stacje paliw, które akurat nie z alkoholu żyją, lecz przede wszystkim ze sprzedaży paliwa. Zostawmy to kolejnej radzie, to zbyt szybko podejmować decyzję po dwóch miesiącach od wprowadzenia zakazu – proponował kolegom i koleżankom.

– Nie bądźmy lobbystami na rzecz stacji paliw! Pozwólmy temu toczyć się własnym życiem – dodał radny Władysław Sobczak. – Mamy zmieniać uchwałę teraz, bo się boimy kogoś przed wyborami? Po to, aby się komuś przypodobać?

– Prohibicja nigdzie się nie sprawdziła. Jak ktoś chce sobie alkohol w nocy, to niech sobie kupi – uspokajał radny Andrzej Stambulski.

– Młodzi mówią, że to ograniczanie praw człowieka, a nawet stan wojenny. Po pracy chcą wypić piwo. Czemu mamy im bronić? – wtrąciła radna Monika Biazik.

Ostatecznie, radni wycofali się z zakazu 11 głosami. Sześciu kolejnych było przeciw, trzech wstrzymało się od głosu. To oznacza, że od listopada, a więc gdy uchwała się uprawomocni, wrócą stare czasy, gdy w Szprotawie i okolicznych wioskach będzie można kupić alkohol przez całą dobę.

Napisz komentarz »