REKLAMA

Sport

Wojenka na ulotki

Opublikowano 12 października 2018, autor: bj

Radny zarzuca burmistrzowi oczernianie, a ten każe mu się wstydzić. Wszystko dlatego, że w skrzynkach mieszkańców gminy Lubsko pojawiły się dziwne ulotki. Nikt się do nich nie przyznaje.

Ulotkami poczuł się obrażony Tomasz Apanowicz, radny miejski z Lubska. Co tak poruszyło radnego?

– Ulotka jest pisana tak, jakbym to ja się zwracał do ludzi i opowiadał o sobie. Tam pisali o tym, że dosypuję do mąki soli drogowej. I że mało płacę swoim pracownikom, ale że powinni się cieszyć, bo i tak są niedorajdami – wylicza T. Apanowicz. Są też informacje o tym, że T. Apanowicz dorobił się na przemycie papierosów i ludzi, a na swojej działce ma wysypisko odpadów niebezpiecznych. – To wszystko kłamstwa.

Apanowicz zaalarmował policję.

– Kolportaż miał miejsce z czwartku na piątek, 4-5.10. – wyjaśnia T. Apanowicz. Sprawę opisuje również na swoim profilu na Facebooku. „Nieznani sprawcy ubrani w kominiarki, poruszający się samochodem osobowym typu kombi w miejscowościach: Górzyn, Lutol, Chocicz, Grabków i Dąbrowa podszywali się pode mnie i dostarczyli do skrzynek pocztowych mieszkańców tych miejscowości listy, rzekomo mojego autorstwa. Teksty te są wydrukowane dwustronnie na jednej kartce i zaczynają się od słów „Tomasz Apanowicz. Jestem radnym […]”. Zawierają nieprawdę i bardzo obrażają mnie oraz kilka innych osób. Pomawiają mnie, godzą w moje dobre imię i naruszają moją reputację, a czyn tych osób stanowi przestępstwo. Dokonałem zgłoszenia sprawy na Policję i w związku z tym proszę wszystkich o pomoc w ujęciu sprawców. Jeśli ktokolwiek posiada informację na ten temat, to proszę o kontakt ze mną lub komisariatem policji w Lubsku. Dla osoby, której informacje przyczynią się do ujęcia i skazania sprawców przekażę nagrodę pieniężną w wysokości 5.000 zł”.

Podejrzewa burmistrza

T. Apanowicz przyznaje, że składając zeznania, odpowiadał na pytania policjantów, kto jego zdaniem mógł za tym stać.

– Powiedziałem, że uważam, iż to Lech Jurkowski. A właściwie ludzie, którzy to dla niego robili. Myślę, że świadomie wybrał taki termin. Wówczas trwał konwent burmistrzów i wójtów, w którym brał udział. Sądzę, że chciał od siebie odsunąć podejrzenia, bo nie było go na miejscu – mówi T. Apanowicz.

Sam L. Jurkowski swoje zdanie wyraził (7.10.) również poprzez Facebooka. „Jestem w szoku. Właśnie zostałem przesłuchany przez Policję, bo zostałem wskazany przez pana Apanowicza jako osoba, którą on podejrzewa o napisanie i kolportaż ulotki, którą otrzymali mieszkańcy. Panie Apanowicz. Żenada. Po raz kolejny ośmieszył się Pan maksymalnie.”

T. Apanowicz w nadchodzących wyborach ubiega się o mandat radnego. – O funkcję burmistrza  nie walczę, ale popieram Janusza Dudojcia, kontrkandydata Lecha Jurkowskiego. Poza tym, przez całą kadencję jako radny krytykowałem Lecha Jurkowskiego, dlatego sądzę, że to on za tym stoi – tłumaczy.

O ludziach w kominiarkach i w szarym kombi T. Apanowicz wie od świadków, którzy mieli widzieć mężczyzn mających po ok. 180 cm, wpychających do skrzynek kartki. I zeznawali to policjantom.

Prokurator sprawdzi

Policja zwróciła się do prokuratury. – Nie wiadomo jeszcze, czy ta sprawa nie zostanie rozstrzygnięta w trybie wyborczym – zastrzega T. Apanowicz.

Z policji płynie lakoniczny komentarz.

– Zgłoszenie w tej sprawie zostało przyjęte przez komisariat w Lubsku 5.10. Wstępnie przyjęte zostało z artykułu dotyczącego podszywania się pod inną osobę w celu wykorzystania jej wizerunku lub innych danych osobowych dla wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej. Całość materiału zebranego w sprawie została przesłana do Prokuratury Rejonowej w celu sprawdzenia, czy postępowanie powinno być prowadzone pod tym kątem – informuje Aneta Berestecka, rzeczniczka żarskiej policji.

Napisz komentarz »