REKLAMA

Kultura, Oświata

MIELIŚMY SZCZĘŚCIE…

Opublikowano 12 października 2018, autor: Michalina Kozarowicz

Rozlega się dzwonek kończący szkolną przerwę. Wchodzimy do klasy i zajmujemy swoje miejsca. Po chwili w drzwiach staje On, nasz polonista i przez kolejne cztery lata wychowawca naszej klasy ? Św. Pamięci Pan Profesor Roman Bojanowski. Jest rok 1969 kiedy u progu dorosłości dla jednych Bóg, a dla drugich dobry los stawia Go na naszej drodze życia. On miał wówczas trzydzieści sześć lat a my piętnaście. Dzieliło nas pokolenie i pewnie dlatego zawsze wydawał nam się kimś nader poważnym. Urodzony w Wilnie w 1933 roku, syn Stanisława, legionisty, oficera zawodowego II Rzeczypospolitej, obrońcy ojczyzny we wrześniu 1939 roku, jeńca niemieckich oflagów, po wojnie z kilkunastoletnim wyrokiem pensjonariusza komunistycznych więzień i młodszy o sześć i pół roku od brata Tadeusza ps. „Net”, żołnierza Kedywu KG AK, poległego pierwszego dnia Powstania Warszawskiego w ataku na siedzibę Gestapo przy Al. Szucha ? absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, bo tylko na tej uczelni mógł studiować młodzieniec o tak reakcyjnym pochodzeniu. Wysoki jakby leciutko przygarbiony, szczupły, przystojny, zawsze elegancki w swoich szarych garniturach, wyróżniający się nienagannymi manierami, wybitny znawca literatury polskiej i światowej, uczył nas miłości do rodzimej literatury i kultury, którą zawsze projektował na szerokie tło europejskie i światowe. Był sprawiedliwy i obiektywny w swych ocenach, aczkolwiek zdarzały Mu się drobne złośliwostki a nawet niekiedy ton lekko ironiczny wobec tych z nas, którzy byli wyjątkowo oporni w przyswajaniu sobie wiedzy. Nade wszystko jednak prócz przekazywanej nam wiedzy przedmiotowej, a był znakomitym dydaktykiem, On, rasowy polski inteligent, jakby żywcem przeniesiony z międzywojnia, uczył nas niejako mimochodem gorącego patriotyzmu i prawdziwie przedwojennej kindersztuby. Dzisiaj, 45 lat po ukończeniu żarskiego liceum, kiedy jedni z nas odnieśli życiowy sukces a drugim powiodło się nieszczególnie ? wiemy, że jeśli jesteśmy choć odrobinę lepszymi ludźmi, to w ogromnym stopniu zawdzięczamy to naszemu Nauczycielowi i Wychowawcy, Św. Pamięci Panu Profesorowi Romanowi Bojanowskiemu.

Na Dzień Edukacji Narodowej

Uczniowie Klasy „B”

14 października 2018 roku

Rocznik 1969 – 1973

Napisz komentarz »