REKLAMA

Wasze sprawy

Złapią mordercę Asi?

Opublikowano 28 września 2018, autor: Piotr Piotrowski

Czy uda się złapać mordercę 17-letniej Joasi z Żagania? Policjanci z gorzowskiego Archiwum X są blisko prawdy! – Dla tych ludzi nie ma zbrodni doskonałej – zapewnia nadkom. Marcin Maludy z Komendy Wojewódzkiej Policji.

„Regionalna” o sprawie pisała jako pierwsza siedem lata temu. Przypomnijmy, Joanna Tomczak (?17 l.) w sierpniu 1991 roku wyszła z domu na dyskotekę w żagańskim pałacu. Już nie wróciła. Ślad urwał się na ul. Lotników Alianckich. Tam schroniła się pod jednym z drzew przed burzą i ulewą. Wersji dotyczących tego, co mogło się stać później, jest kilka. Rok później, w lesie pod Mirostowicami, odnaleziono rozkładające się zwłoki młodej kobiety. Pochowano ją na cmentarzu w Żarach jako NN. Dopiero po 17 latach, badania DNA wykazały, że były to zwłoki zamordowanej i zgwałconej Joanny. Mało tego, 17-latka najprawdopodobniej była w ciąży. Sprawą zajmowała się zarówno policja żarska, jak i żagańska. Mimo zgromadzonych materiałów, śledztwo umorzono.

 

Cały sztab biegłych

Po latach do sprawy wrócili gorzowscy policjanci.

– Podejrzanych o zabicie i zgwałcenie 17-latki było trzech, jednemu nawet postawiono zarzuty, ale sąd go oczyścił z winy, gdyż dowody nie były na tyle mocne, aby trafił za kratki  – mówi nadkom. Marcin Maludy, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji. – Teraz sprawę odkurzyli najlepsi śledczy z gorzowskiej komórki KWP, zwanej potocznie „Archiwum X”.  Dla nich nie ma spraw nierozwiązanych, zbrodni doskonałych. Aby ustalić sprawcę, wykorzystują najnowsze metody, jakie daje nauka i technika. Sprawą zajęli się biegli z zakresu grafologii, antropologii, traseologii, daktyloskopii.

 

Matka czeka na sprawiedliwość

Podejrzanych jest kilka osób. Kolega, który odprowadzał 17-latkę z dyskoteki do domu. W aucie, które pożyczył od swojego pracodawcy, znaleziono szpadel i piasek. Ten mężczyzna miał ślady podrapania na twarzy. Wkrótce zwolnił się z pracy. Kolejny to żołnierz, który kilka dni przed zabójstwem odwiedził Joannę. Potem mężczyzna zeznał, że nie wie, kim jest Joanna i że nigdy jej nie spotkał. Były też telefony z pogróżkami, aby nie dociekać, kto zabił dziewczynę. Kolejny trop wiedzie do chłopaka, który nalegał, aby Joasia usunęła ciężę. Jej matka znalazła w jej pokoju list od niego, z groźbami.

Matka zamordowanej 17-latki, Stefania Tomczak, czeka na sprawiedliwość od 27 lat. Podkreśla, że od momentu morderstwa niektórzy świadkowie zdążyli już umrzeć.

– Mimo to, wierzę, że za życia poznam prawdę i spojrzę w oczy mordercy mojej ukochanej Asi. Bo co mi innego zostaje? – pyta.

Napisz komentarz »