REKLAMA

Wasze sprawy

Jak Pawlak z Kargulem

Opublikowano 21 września 2018, autor: Norbert Królik

Aż dwóch zebrań i 5 godzin debatowania potrzebowali mieszkańcy Grabika, żeby podzielić 41 tys. zł funduszu sołeckiego.

Czesław Flaga, sołtys zwołał (19.09) zebranie, na którym mieszkańcy mieli podzielić 41 tys. zł przyznanego funduszu sołeckiego. Stawiło się około 30 osób. Wśród propozycji rady sołeckiej, które skrupulatnie na tablicy zapisał sołtys znalazły się budowa oświetlenia za 18 tys. zł, utrzymanie czystości i zieleni w wiosce za 2 tys. zł, zakup kosiarki traktorka za 10 tys. zł, zakup progów zwalniających za 5 tys. zł i organizacja imprez wiejskich za 6 tys. zł.

Nie będzie chodnika

– A gdzie są inne zgłoszone przez mieszkańców pomysły – nerwowo dopytywali się zebrani. 

Okazało się, że sołtys postanowił odrzucić bez głosowania wniosek klubu piłkarskiego Sparta o dofinansowanie zakupu strojów i wniosek zespołu śpiewaczego Karolinki o dofinansowanie dojazdów na imprezy i festiwale. A na organizację dnia seniora przeznaczyć nie tysiąc złotych jak wnioskowały Karolinki, ale 500 zł.

– Jak ja potrafię zorganizować opłatek dla mieszkańców za 500 zł, to wam też wystarczy – argumentował Flaga. 

Zebranych wzburzył też temat braku w propozycja budowy chodnika w wiosce.

– Mam wnuki i boję się o nie. Jak idą do szkoły to muszą uciekać z drogi przed jadącymi samochodami – denerwował się jeden z mieszkańców. 

 – Kłócimy się o 500 zł, a obok powstaje boisko za 1 mln 600 tys. zł. Jeżeli w gminie na to znalazły się pieniądze to nie wierzę, że wójt nie znajdzie 100 czy 200 tys. na budowę chodnika. Problem w tym, że sołtys się tym nie interesuje – zaatakował Cz. Flagę Piotr Chmielewski, mieszkaniec Grabika.

Ostatecznie, żeby zakończyć dyskusję do akcji musiała wkroczyć żona sołtysa. Nakazała mężowi na tablicy zmniejszyć kwotę na oświetlenie o 600 zł i dopisać te pieniądze na dzień seniora. Po tych roszadach udało się przegłosować propozycje i zakończyć spotkanie.

Napisz komentarz »