REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

I po sezonie

Opublikowano 21 września 2018, autor: Michalina Kozarowicz

Gdy żar lał się z nieba, szturmowaliśmy basen w Żarach. Wpływy z biletów w tym roku to niecałe 250 tys. zł. A koszty utrzymania i coroczna rata na budowę basenu są łącznie 8 razy większe i wynoszą około… 2 mln zł.

Tropikalne temperatury w lipcu i sierpniu sprawiły, że żarski basen bił rekordy popularności. Od 16 czerwca do soboty (15 września) z basenu skorzystało 51 tys. 146 osób. A to znaczy, że przez 93 dni na żarskim basenie codziennie było przynajmniej 549 osób. Było naprawdę tłoczno, bo lustro wody na żarskim basenie ok 800 m2. To zaledwie 5 proc. całego terenu, na którym znajduje się basen. W weekendy, gdy na basenie odpoczywało nawet po 2 tys. osób,  to gdyby wszyscy zechcieli wejść do basenu w tym samym czasie, każdy miał do dyspozycji kwadrat o boku… 28 cm.

 Więcej niż rok temu

Dla porównania w 2017r. z kompleksu basenowego skorzystało 35.147 osób czyli ok. 377 osób dziennie, wpływy z biletów wyniosły wtedy 166 tys. 835 zł.  W tym roku wpływy z biletów to 242 tys. 882 zł, od tej kwoty trzeba odjąć koszt oprowadzenia ścieków czy dostaw elektryczności.

 Lubuski WOPR za swoje usługi dostanie 40 tys. zł. Również 40 tys. zł kosztowała chemia do uzdatniania wody, którą dostarczyła firma Chemi Kam z Będzina.

 Według wyliczeń urzędników, basen w Żarach kosztował miasto łącznie 14 mln 500 tys. zł. Do tego kolejnych kilka milionów poszło na budowę dróg i chodników do niego prowadzących, przypomnijmy, że miasto musi spłacać co roku ratę kredytu w wysokości 1,5 mln złotych, który został wzięty na jego budowę. Spłata kredytu potrwa do 2024 r.

Napisz komentarz »