REKLAMA

Kronika policyjna

Zmarła na miejscu

Opublikowano 21 września 2018, autor: Piotr Piotrowski

Wypadli autem z drogi. 20-letnia Sabina zginęła na miejscu, jej 21-letni przyjaciel, Mateusz walczy o życie w szpitalu.

Piątek, 14 września, wieczorem. Sabina jechała z Mateuszem ul. Ciszowską od strony wsi Polkowiczki w kierunku ul. 3 Maja. Nagle straciła panowanie nad oplem astra.

– Mieszkanka Szprotawy na łuku drogi nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze, straciła panowanie nad oplem, po czym wypadła z drogi taranując znak drogowy, płot prywatnej posesji i wbijając się w rosnące na niej świerki – mówi sierż. sztab. Monika Broda, p.o. rzecznika prasowego KPP Żagań.

Nie przeżyła

Zakleszczoną parę z auta wydostali strażacy, używając sprzętu hydraulicznego. Po rozcięciu karoserii, dziewczynę reanimowali ratownicy szprotawskiej podstacji pogotowia, chłopcem zajęli się strażacy. – 20-latce nie udało się przywrócić czynności życiowych. Lekarz stwierdził zgon na miejscu – informuje Ryszard Smyk, kierownik żagańskiego pogotowia. – Nieprzytomny 21-letni mężczyzna, z wielonarządowymi urazami, w ciężkim stanie trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy, do Nowej Soli.

– Zwłoki 20-latki zabezpieczono do sekcji zwłok. Pobrano też krew do analizy, która da odpowiedź, czy szprotawianka była trzeźwa i nie prowadziła  auta pod wpływem środków odurzających – dodaje M. Broda.

– Oboje byli naszymi uczniami. Dziewczyna skończyła technikum fryzjerskie, chłopak obecnie uczy się w czwartej klasie technikum informatycznego. Bardzo przeżywamy ten wypadek i śmierć naszej absolwentki. Modlimy się za powrót Mateusza do zdrowia  – mówi Andrzej Skawiński, dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych w Szprotawie.

Napisz komentarz »