REKLAMA

Kronika policyjna

Zginął pod kołami

Opublikowano 21 września 2018, autor: Piotr Piotrowski

29-latek zginął pod kołami auta dostawczego. Czy Marcin Waśko zahaczył rowerem o lusterko, czy nie zauważył renault?

Marcin jechał przed północą rowerem na ul. Lotników Alianckich, w czwartek, 13 września.

– Z naszych wstępnych ustaleń wynika, że kierujący rowerem z nieustalonych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w jadący z naprzeciwka renault. W wyniku poniesionych obrażeń kierujący rowerem poniósł śmierć na miejscu – mówi st. sierż. Aleksandra Jaszczuk, oficer prasowy KPP Żagań. – Wyjaśniamy okoliczności wypadku.

Siostra 29-latka, Monika Waśko – Ochocka przyznaje, że po starcie brata została teraz sama.

– 13 lat temu straciliśmy ojca, również w wypadku samochodowym, w okolicy Bożnowa. Był cenionym żagańskim prosektorem – mówi pani Monika. – Dwa lata temu zmarła nasza mama. Miała guza wątroby. Mimo, że mieszkam 2,5 tysiąca kilometrów od Marcina, w dalekiej Norwegii, mieliśmy ze sobą stały kontakt. Ostatni raz rozmawialiśmy na początku ubiegłego tygodnia. Zapewniał, że wszystko jest ok. Nie miał swojej rodziny, ale planował ją założyć. Nieszczęśliwie się zakochał, ale podkreślał, że jeszcze ma czas na ułożenie sobie prywatnych spraw. Marcin nigdy nie odmówił pomocy, jeśli ktoś o nią prosił. To było takie bardzo dobre serduszko.

Marcin pracował w jednym z żagańskich sklepów meblowych. Siostra oraz ciocia Marcina, Helena Zasuń, która zadbała o organizację pogrzebu, pochowały go na żagańskim cmentarzu w czwartek, 20.09.

– Marcina będę wspominać z jak najlepszej strony. Miał łagodny charakter, był bardzo pomocny i uczynny. Po śmierci mamy, często przychodził do nas na obiad – mówi.

Napisz komentarz »