REKLAMA

Wasze sprawy

Smród w Żarach

Opublikowano 14 września 2018, autor: Norbert Królik

– Nie chcemy koncertów, chcemy oddychać czystym powietrzem – mieszkańcy Żar coraz głośniej domagają się prawa do czystego powietrza.

W niedzielę (9.09) smród w żarskim powietrzu był nie do zniesienia. Zwiększyło się też zapylenie powietrza. Około godz. 22 pyłomierz do mierzenia drobnego pyłu PM 10 wskazywał ponad 100 [?g/m3] na stacji monitoringu przy ul. Szymanowskiego w Żarach. Norma średniodobowa wynosi 50 [?g/m3].

– Było zadymione osiedle muzyków i było czuć zapach żywicy i drewna. Zadzwoniłem do Centrum Kryzysowego w Gorzowie Wlkp., żeby to zgłosić – mówi Remigiusz Krajniak, szef stowarzyszenia Eko-Lubusz.

– Powinniśmy to robić za każdym razem, gdy widać i czuć, że nasze powietrze jest zatrute – apeluje do mieszkańców R. Krajniak i zwraca uwagę, że w Żarach wiele osób widzi i czuje problem zanieczyszczonego powietrza, rozmawia o tym ale nie podejmuje żadnych działań żeby to zmienić.

–  Niepotrzebne mi koncerty itp. działania Krono. Żądam filtrów na wszystkie kominy, takie jak ma Krono w Szwajcarii! Chcę żyć w zdrowym środowisku!” – apeluje na stronie Lubuskiego Alarmu smogowego pani Grażyna i zwraca uwagę, że zatrute powietrze w Żarach dokuczało nie tylko w niedzielę (9.09). „Jadę rowerem z pracy na osiedle Muzyków. Już od ul. Jagiellońskiej wdycham „upojny” zapach trocin. Tak było 7. , 8. , 9. ,10. września!” – podkreśla mieszkanka Żar.

W Żarach mieszkańcom rujnuje zdrowie nie tylko drobny pył, ale również rakotwórczy benzo(a)piren, którego normy są przekroczone o kilkaset procent oraz ozon, który dokucza zwłaszcza w ciepłe dni utrudniając oddychanie, osłabiając odporność i powodując kaszel.

Napisz komentarz »