REKLAMA

Sport

Wymęczone zwycięstwo

Opublikowano 14 września 2018, autor: Małgorzata Fudali Hakman

W sobotę (8.09) lider klasy okręgowej, Piast Iłowa, podejmował na własnym boisku beniaminka rozgrywek Alfę Jaromirowice.

Rywal iłowian zajmował po pięciu kolejkach 10. miejsce i nikt nie wątpił w wysokie zwycięstwo Piasta. Jednak ku zaskoczeniu wszystkich obecnych, a zwłaszcza samych piłkarzy goście nie położyli się na murawie, by dać podopiecznym Grzegorza Borkowskiego wygrać. Pierwsza bezbarwna i nudna połowa mogłaby się zakończyć wynikiem bezbramkowym remisem. Choć miejscowi mieli optyczną przewagę, to w żaden sposób nie przekładała się ona na zdobycze bramkowe. Goście zamurowali bramkę i z każdej niemrawej akcji ofensywnej iłowian wychodzili obronną ręką. Tak było do 42 minuty. Kiedy wszyscy szykowali się do wyczekiwanej pauzy, sędzia podyktował rzut wolny, który sami sobie zafundowali zawodnicy Alfy bawiąc się przed własnym polem karnym w grę „10 podań do nie wiadomo kogo”. Z fatalnie wykonanego przez Bagińskiego rzutu wolnego i jeszcze gorszego dośrodkowania wniknęła nagle groźna sytuacja. Z prawej strony do piłki dopadł Dawid Borkowski i zacentrował do stojącego przed bramkarzem Douglasa. Ten w sprytny sposób przyjął piłkę, pomagając sobie ręką i wpakował ją już nogą do siatki. Po bardzo szczęśliwej akcji miejscowi prowadzili 1:0. Niedługo jednak cieszyli się z tego wyniku. Już dwie minuty później Adrian Niedźwiedzki z Alfy strzelił piękną bramkę wyrównującą i na przerwę Iłowianie schodzili remisując, choć powinni prowadzić przynajmniej 3:0.

Druga połowa przypominała pierwszą. Męczarnie miejscowych, którzy się troszkę ożywili i szczęście przyjezdnych. Dopiero w 66. minucie dokładne podanie na pole karne wykorzystał Emmanuel Ohagwu. Idealnie przyjął sobie piłkę i wspaniałym strzałem z 15 metrów umieścił futbolówkę w siatce, przy asyście wmurowanych jak słupy obrońców gości, którzy chyba z podziwem patrzyli na wyczyn Niegeryjczyka. Warto było czekać te bezbarwne 66 minut na takiego gola. Co prawda przyjezdni próbowali wyrównać i śmielej atakowali bramkę Piasta, ale zapłacili za to wysoką cenę. W końcówce opadli sił i w 88 minucie Dawid Borkowski dobił gości ustalając wynik na 3:1 dla Piasta. Nie było to porywające widowisko, ale Piast zainkasował 3 punkty i coraz wygodniej czuje się na fotelu lidera. W sobotę 15 września czeka iłowian trudny mecz z Odrą Nietków, która dyszy Piastowi za plecami. Zwycięzca tego pojedynku samodzielnie będzie przewodził w tabeli okręgówki.

– Pierwsza połowa meczu w naszym wykonaniu nie była dobra. Graliśmy za wolno, nasze akcje były prowadzone w wolnym tempie i nie były zaskoczeniem dla rywala. Myślę mimo słabszej naszej gry to zwycięstwo zasłużone i mogło być bardziej okazałe gdybyśmy wykorzystali kilka dogodnych sytuacji. Rywal w drugiej połowie praktycznie nie zagroził naszej bramce. Gratuluję chłopakom kolejnych trzech punktów – podsumował Grzegorz Borkowski, trener Piasta.

Napisz komentarz »