REKLAMA

Ludzie, wydarzenia

Własność prywatna – rzecz święta

Opublikowano 14 września 2018, autor: Justyna Bareła

Firma budująca drogę zrobiła sobie parking i składowisko na działce pani Marii. O zgodę nikt jej nie zapytał.

Chodzi o budowę drogi do iłowskiej strefy inwestycyjnej. Działka Marii Harwat sąsiaduje z nią od strony Czernej.

– Że coś się dzieje na mojej działce, zauważyłam, jak jechałam rowerem do Iłowej. Moi rodzice mieli tu wcześniej pole uprawne. Płacę za działkę podatek około 180 zł rocznie i zaległości nie mam, więc jak ktoś coś robi na moim polu, to chyba powinnam o tym wiedzieć – denerwuje się pani Maria. – Najpierw była tam hałda piachu w miejscu, gdzie rosło wcześniej kilka młodych dąbków. Potem stały tam samochody budowlane i osobowe. Gdy chciałam to wyjaśnić w Urzędzie Miasta ciągle słyszałam, że muszę rozmawiać z firmą, która buduje drogę. A w firmie usłyszałam, że według ich map, moja działka prywatna nie jest. Jakimś sposobem jednak hałda piachu została uprzątnięta, a zniszczone drzewka wykarczowane razem z korzeniami – przyznaje M. Harwat. – Na pomoc urzędników, to już chyba nie mam co liczyć. Musiałabym chyba pojechać na działkę burmistrza, wyciąć mu drzewka i rozjeździć trawę. Wtedy może by mnie ktoś zrozumiał.

O interwencję poprosiliśmy burmistrza Pawła Lichtańskiego.

– Z tego, co wiem, to pole to ugór. Skoro działka jest nieużywana, to ciężko ocenić, jakie tam faktycznie powstały straty. Dwa razy pisemnie zwracaliśmy się do firmy, żeby nie trzymali tam samochodów, bo to nie jest działka gminna – mówi burmistrz. I zapewnia: – Możemy zorganizować spotkanie pani Marii z wykonawcą, żeby wyjaśnić wszystkie nieporozumienia.

Droga budowana jest za 5,3 mln zł. Jej oficjalne otwarcie zaplanowano na koniec września. Oby do tego czasu urzędnicy zdążyli ustalić, kto jest odpowiedzialny za zniszczenie działki pani Marii.

Napisz komentarz »