REKLAMA

Sport

Moczyń zlał Zorzę

Opublikowano 14 września 2018, autor: Piotr Piotrowski

Moczynianka Moczyń nie dała szans piłkarzom Zorzy Brzeźnica, wygrywając na własnym boisku aż 5:0.

Po porażce w Chichach, piłkarze Moczynianki bardzo chcieli się pokazać swoim fanom z jak najlepszej strony. Okazją był niedzielny mecz (9.09.) z Zorzą Brzeźnica w 3. kolejce. Podopieczni Marcina Jankowskiego od pierwszych minut rzucili się na rywali. Kanonadę rozpoczął już w 2. minucie Mateusz Iwańczuk, posyłając piłkę do siatki. W 25. minucie błędy defensywy gości wykorzystał Marcel Kiciński, w 35. minucie – Rafał Urbański, a 6 minut przed przerwą do siatki trafił Łukasz Wilk. 

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił. Trener Zorzy, Paweł Najdek, próbował robić zmiany.  Kanonada Moczynianki jednak trwała. W 49. minucie strzał Dawida Balaka obronił w kapitalny sposób bramkarz zespołu z Brzeźnicy, wybijając piłkę nad poprzeczkę. Wynik ustalił w 69. minucie strzałem głową  M. Kiciński. Zorza też miała swoje sytuacje, ale pudłowała.  W 63. minucie piłkę obok słupka posłał Sebastian Kukla, a 3 minuty później strzałem głową próbował zaskoczyć Aleksandra Szweda Krystian Tylk. To, że goście nie przegrali wyżej, mogą zawdzięczać swojemu bramkarzowi, który popisał się kilkunastoma udanymi interwencjami. 

 – Cóż, zaliczyliśmy falstart na starcie nowego sezonu. Dwie porażki i aż dziewięć straconych goli mogą martwić. Zespół został odmłodzony i wierzę, że z każdą kolejką będziemy grać coraz lepiej – mówił P. Najdek.

 

Moczynianka Moczyń – Zorza Brzeźnica 5:0 (4:0)

bramki: Marcel Kiciński dwie (25 i 69. min), Mateusz Iwańczuk (2. min), Rafał Urbański (35. min), Łukasz Wilk (39. min).

Moczynianka: Szwed – Szczęsny, Dziurawiec, Buganik, Gątnicki (od 46. min Balak), Majewski, Wilk, Urbański (od 80 min J. Iwańczuk), Pinkowski (od 89. min Kominek), M. Iwańczuk (od 84. min Błaszczyk), E. Kiciński

Zorza: D. Śleżuk – Surowy (od 62. min K. Toczka), R. Chabiniak, W. Toczka, Najdek – P. Chabiniak, Irski, M. Śleżuk (od 65. min M. Irski), M. Tylk, Kukla – K. Tylk

Napisz komentarz »