REKLAMA

Gospodarka

Gruzem przysypany las

Opublikowano 31 sierpnia 2018, autor: bj

Uschnięte drzewa, gruz i budowlane śmieci. Tak wyglądają okolice al. Wojska Polskiego prowadzącej do dawnej siedziby Alfa-Wil.

– Teraz wykupił ją przedsiębiorca, który ma firmę w strefie przemysłowej. Kiedyś tu był las. Ludzie chodzili na spacery. Teraz to tu pustynia, bo wyrzucił niemal za płot tysiące metrów sześciennych odpadów. -mówi Paweł Bartkowiak z komitetu społecznego „Bezpieczne Kunice”.

Teren w większości należy do miasta, w części jako własność Skarbu Państwa do Starostwa Powiatowego. – I tylko oni cokolwiek robią, bo miasto w ogóle nie wnika, choć dewastowany jest jego teren-mówią zgodnie P. Bartkowiak i Łukasz Borwik.

Nie mają narzędzi?

Społecznicy oskarżają przedsiębiorcę, który według nich porządkował teren byłego Alfa-Wil wyrzucając gruz, metalowe pręty, fragmenty zadaszenia tuż za ogrodzenie, do sąsiadującego lasku. -Powiadamialiśmy Straż Miejską. Usłyszeliśmy, że nie mają narzędzi prawnych, by reagować-mówią.

I pokazują teren. Widać pokruszony beton, cegły, dachówki, przerdzewiałe elementy konstrukcyjne.

 -Spotykaliśmy się w zeszłym roku. I ten pan obiecywał nam, że usunie te śmieci  i posadzi drzewa. Ale na słowach się skończyło-mówi P. Bartkowiak.

Sprawą zainteresowali Urząd Marszałkowski i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, ale te instytucje przekazały pisma do Starostwa Powiatowego i Urzędu Miasta.

Już w październiku 2017r. komitet dopytywał się, jaki jest status terenu i czy podlega on przepisom o ochronie gruntów rolnych i leśnych i czy przedsiębiorca, którego podejrzewali o wyrzucanie odpadów budowlanych złożył wniosek o korzystanie z tego terenu.

Gruz wyłazi spod ziemi

Złożyli zawiadomienie w powiecie. Urzędniczki pojechały na miejsce. – Stwierdziłyśmy, że spod ziemi rzeczywiście widać gruz i że były powalone drzewa – mówi Elżbieta Pawłowska, z żarskiego starostwa.

Ostatecznie urzędnicy sformułowali zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa polegającym na nielegalnym składowaniu gruzu budowlanego i innych nieczystości.

Prokuratura śledztwo wszczęła dopiero w połowie marca. – Z moich informacji wynika, że byli przesłuchani tylko urzędnicy-zaznacza E. Pawłowska. Pod koniec maja 2018r. zostało ono umorzone. -Bo postępowanie dotyczyło takiego składowania odpadów, które zagrażałoby bezpieczeństwu ludzi lub jakości wody. -wylicza E. Pawłowska.

Do Sądu Rejonowego wpłynęło zażalenie Starostwa Powiatowego. Wszyscy zainteresowani muszę więc czekać, aż nad aktami pochyli się sąd.

Słupki zasypane

Tymczasem słupki graniczne też zniknęły pod gruzem i odpadami. -Zleciliśmy wyznaczenia na nowo granic działki. Niestety liczymy się z tym, że okaże się, że śmieci są nasze, bo leżą w zarządzanym przez nas terenie – przyznaje E. Pawłowska. -To byłyby grube setki tysięcy publicznych pieniędzy wydane na oczyszczenie gruntu – denerwują się P. Bartkowiak i Ł. Borwik. I mają na myśli tylko działkę w zarządzie powiatu.

Bo miasto na razie wstrzymuje się ze wszelkimi komentarzami. – Obecnie prowadzone jest tam postępowanie przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Żarach dotyczące terenu należącego do miasta-informuje Edyta Nawrot, rzeczniczka magistratu. Chodzi o utwardzenie przez przedsiębiorcę części miejskiej działki pod wjazd dla tirów.

-Nam na razie przychodzi czekać. Będziemy jednak walczyć, żeby ta sprawa nie została zamieciona pod dywan. Bo chodzi o nasza małą ojczyznę – mówią członkowie kunickiego komitetu.

Przedsiębiorca pytany w tej sprawie nie udzielił komentarza.

Napisz komentarz »