REKLAMA

Sport

Beniaminek płaci frycowe

Opublikowano 17 sierpnia 2018, autor: Piotr Piotrowski

Iskra Małomice nie zdobyła nawet punktu w dwóch pierwszych meczach klasy okręgowej. W środę, 15 sierpnia uległa w Iłowej miejscowemu Piastowi 1:4.

Po porażce na własnym boisku na inaugurację ligi (2:3) z Deltą Sieniawa Żarska, w środę, 15.08., beniaminka z Małomic czekała znacznie trudniejsza przeprawa. W Iłowej podejmował go Piast, który miał za sobą cenną wygraną z Czarnymi Żagań. Iskra, wsparta dopingiem najwierniejszych fanów z Małomic, grała bardzo ambitnie i do końca walczyła o jak najlepszy wynik. Niestety, póki co, płaci frycowe. 

Piast od razu  ruszył do ataku. Już w pierwszej minucie Ukrainiec, Roman Hutyria miał super okazję do zdobycia gola, ale jego strzał z bliska zablokował Radosław Michalak. W 20. minucie , w podbramkowym zamieszaniu Piotr Kleszczyński wystawił piłkę Mateuszowi Góralowi, ten huknął , ale piłkę sparował bramkarz Iskry.  Gospodarze oblegali bramkę małomiczan. Ataki przyniosły efekt w po półgodzinnej grze – dośrodkowanie z rzutu rożnego zamknął strzałem głową Emmanuel Ohagwu. Dla Nigeryjczyka było to już czwarte trafienie w tym sezonie. W drugiej połowie śmielej na bramkę ruszyli piłkarze Iskry. W 55. minucie w pole karne przedarł się Damian Wypych, próbował podać piłkę lepiej ustawionemu koledze, ale jego zamiary udaremnił obrońca Piasta. Trzy minuty później Piast prowadził już 2:0, po wspaniałym rajdzie R. Hutyrii. Ukraiński pomocnik iłowian uwolnił się obrońcom rywali i mając przed sobą tylko Michalaka, nie zmarnował okazji.

 Rezerwowi też strzelali

Trener Iskry szukał sposobów na rozmontowanie obrony gospodarzy. W 62. minucie wprowadził na boisko Sebastiana Potępę, który chwilę później zdobył dla gości kontaktowego gola, po pięknej asyście Wojciecha Wypycha.  Na ławce trenerskiej Piasta zrobiło się nerwowo. Iskra napierała i mogła wyrównać. W 66. minucie W. Wypych miał przed sobą tylko obrońcę i bramkarza Piasta. Szukał lepszej pozycji do oddania strzału i piłkę odebrał mu Andrzej Bagiński. Skrzydła gościom podcięły dwie kolejne bramki Piasta. Najpierw rezerwowy Kamil Tutak wykorzystał podanie Ohagwu, posyłając piłkę do siatki a tuż przed końcem spotkania wynik na 4:1 ustalił Dawid Borkowski, syn trener iłowian. 

Po dwóch wygranych Piast jest na trzecim miejscu z największą ilością zdobytych goli po dwóch kolejkach (10). Jego czwartoligowe aspiracje zweryfikuje w najbliższą sobotę, 18 sierpnia żarski Promień. 

KP Piast Iłowa – Iskra Małomice 4:1

bramki: Ohagwu (30. min), Hutyria (58. min), Tutak (68. min), D. Borkowski (88. min) – S. Potępa (63. min)

Piast: Puchalski – Bagiński, Koseła, Jaworski (od 65. min Skiba) – D. Borkowski, Wdowiak, Góral, Kleszczyński (od 81. min Klujew), Hutyria – Ohagwu (od 87. min Skrętkowski), Douglas (od 61. min Tutak)

Iskra: Michalak – Rychły, Petluszewski, Gewerth, Maćków (od 85. min Greczyn), Bartkowiak (od 62. min S. Potępa), Zommer (od 46. min Jaworski), D. Potępa, P. Urbaniak, D. Wypych, W. Wypych.

Napisz komentarz »