REKLAMA

Samorząd

Konserwator ściga wójta

Opublikowano 17 sierpnia 2018, autor: bj

Nawet 200 tys. zł kary grozić może wójtowi gminy Żary za to, że urzędnicy nie dbają o zabytki.

W połowie lipca w dwóch wsiach gminy Żary odbyła się kontrola Lubuskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Zielonej Górze. Kontrolerzy postanowili sprawdzić, w jakim stanie znajduje się XVI-wieczny kościół gotycki, dwór sołtysi w Złotniku, a także XIX-wieczny dwór Augusta we Włostowie.

– Na gminę za czasów poprzedniego wójta zostały już nałożone tytuły egzekucyjne za brak dbałości o te zabytki, ale nie zostały wykonane. Sprawą zajmujemy się od ponad 10 lat. Aktualnie obowiązujące przepisy przewidują kary nawet do wysokości 200 tys. zł – mówi Barbara Bielinis-Kopeć, lubuska konserwator zabytków.

O co chodzi?

– Zdajemy sobie sprawę, że gminy borykają się z brakiem pieniędzy, dlatego nie chodzi o to, żeby płaciły kary. Tym bardziej, że nie wymagamy nie wiadomo jakich prac. Chodzi o zabezpieczenie zabytków, wykonanie wzmocnień sklepień i murów, odgruzowanie – wylicza B. Bielinis-Kopeć.

Innego zdania jest wójt.

– Jest nacisk na remonty zabytków, niezależnie od tego, w jakim stanie by nie były. Jeżeli chodzi o Złotnik, staramy się, żeby możliwie najlepiej go zabezpieczyć – zapewnia wójt Leszek Mrożek.

 

Porozmawia z radnymi

Rzeczywiście, gminie udało się m.in. pozyskać kilkanaście 18-metrowych belek stropowych, z Gmachu Audytoryjnego w zespole budynków Uniwersytetu Warszawskiego. Posłużyć one mają jako baza pod nowy dach zrujnowanego kościoła.

– Staramy się robić, co możemy, w miarę naszych możliwości. Jeżeli jednak chodzi o Włostów, to tam pewnie jakich pieniędzy byśmy nie włożyli, to by nie wystarczyło. Przez pewien czas przejęciem zabytku była zainteresowana fundacja z Warszawy, ale się z tego wycofała – tłumaczy wójt.

– Z rozmów z wójtem, na którego formalnie będę musiała nałożyć kare, wiem, że decyzję w sprawie przeznaczenia pieniędzy na zabytki muszą podjąć radni. A oni nie wyrażają na to zgody – mówi B. Bielinis-Kopeć.

Dlatego zanim konserwator sięgnie po ostateczne środki, zamierza spotkać się z Radą Gminy. – Przyjadę na najbliższe posiedzenie. Chcę uświadomić radnym, że pomimo wielu zadań i wydatków gminy, nie mogą zapominać o zabytkach – zapowiada B. Bielinis-Kopeć.

Radni gminni zbiorą się w najbliższy czwartek, 23.08.

Napisz komentarz »