REKLAMA

Sport

Co akcja to bramka!

Opublikowano 17 sierpnia 2018, autor: Piotr Piotrowski

Aż 10 goli obejrzeli kibice w inauguracyjnym meczu okręgówki w Żaganiu. Miejscowi Czarni ulegli Piastowi Iłowa 4:6.

Obie drużyny mają chęć powalczyć o awans do IV ligi. Po sobotnim meczu (11.08.) widać, że ich trenerzy będą musieli mocno popracować nad obroną. Sytuacji strzeleckich i goli było tak dużo, że można by nimi obdzielić nawet trzy mecze. Tym razem derby wygrali iłowianie, którzy udanie zrewanżowali się Czarnym za wiosenną porażkę w Żaganiu (3:4).  W szeregach drużyny Grzegorza Borkowskiego brylowały nowe nabytki. Dwa gole strzelił Nigeryjczyk, Emmanuel Ohagwu, po jednym golu dołożyli: Piotr Kleszczyński oraz Kamil Tutak.  Choć od pierwszych minut ton rywalizacji nadawali Czarni, to Piast pierwszy strzelił gola. W 10, minucie, podbramkowe zamieszanie wykorzystał E. Ohagwu, który z najbliższej odległości posłał piłkę do siatki, pokonując debiutującego w bramce żaganian,  Łukasza Kulika.  Goście długo nie cieszyli się prowadzeniem. Dwie minuty później, Marcin Jankowski, niczym Ronaldo w mundialowym meczu z Hiszpanią, wspaniale wykonał rzut wolny, sprzed pola karnego. I gdy wydawało się, że Czarni za chwilę obejmą prowadzenie, goście zdobyli bramkę na 2:1. Żagańskich obrońców jak tyczki minął P. Kleszczyński, wpadł w pole karne i pewnie uderzył. Końcówka pierwszej połowy to dominacja Piasta. Okazje mieli: Ohagwu i Douglas, ale pudłowali.

Bramka z połowy boiska!

Po przerwie odżyły nadzieje Czarnych. Jedną z najpiękniejszych bramek na żagańskiej Arenie strzelił Janusz Szkarapat. Pomocnik żaganian zauważył, że bramkarz gości wyszedł z boiska i strzałem z własnej połowy (!) posłał mu piłkę „za kołnierz”.  Było 2:2 i mecz zaczynał się od nowa. Obie drużyny co chwilę zagrażały bramkarzom, ale to iłowianie mieli lepiej nastawione celowniki. W ciągu czterech minut dwa gole strzelił Ohagwu (55 i 59. min).

Czarni gonili. Kontaktowego gola strzelił Andrzej Ciepielowski, ale Piast znowu skontrował i piękny rajd i podania Romana Hutyrię na bramkę zamienił Kamil Tutak. Było 3:5 ale to nie koniec. Żaganianie nie zamierzali odpuścić. Jankowski wygrał pojedynek z iłowskim obrońcą, po czym wystawił piłkę w polu karnym Krystianowi Chruścickiemu. Było 4:5 i kwadrans do końca. Czarni atakowali a goście – mądrze się bronili. W 79. minucie Piast rozwiał nadzieje – R.  Hutyria na raty wykonywał rzut wolny sprzed pola karnego. Za drugim razem huknął nie do obrony – Kulik nie miał szans  na obronę.

Okiem trenerów:

Grzegorz Borkowski, trener Piasta: W pełni udany rewanż za ostatnią porażkę z Czarnymi.  Gratuluję chłopakom, chociaż czeka nas dużo pracy w obronie.  W zespole jest dużo nowych twarzy i myślę, że z każdym meczem przemeblowana drużyna będzie grała coraz lepiej.

Sebastian Horodyski, trener Czarnych: Dziwny mecz. Gdybyśmy wykorzystali trzy setki w pierwszych 30 minutach, mogło być inaczej. Za błędy przy straconych bramkach odpowiada cały zespół. Do bramkarza nie mam pretensji, bo nie popełnił  większych błędów. Gramy dalej.

UKS Czarni Żagań – KP Piast Iłowa 4:6 (1:2)

bramki: Jankowski (13. min), J. Szkarapat (46. min), Ciepielowski (67. min), Chruścicki (75. min) – Ohagwu trzy (10, 55 i 59. min), Kleszczyński (26. min), Hutyria (79. min)

żółte kartki: Ochmański, J. Szkarapat, D. Szkarapat, Chruścicki – Hutyria, Ohagwu

Czarni: Kulik – Adamczyk, Kowalski, O. Horodyski (od 68. min Skiba), J. Szkarapat, Mastalerz (od 72. min Robaszkiewicz), Chruścicki (od 80. min Kuleczka), Ochmański (od 78. min Błoński), D. Szkarapat – Ciepielowski, Jankowski

Piast: Puchalski – Bagiński, Koseła, Jaworski – Słomiński, Wdowiak, Góral, Kleszczyński (od 70. min Tutak), Hutyria (od 90. min Skrętkowski) – Ohagwu, Douglas (od 90. min Klujew)

Napisz komentarz »