REKLAMA

Zdrowie

Nowe dopalacze zabijają!

Opublikowano 03 sierpnia 2018, autor: jb

Już dziesięć osób zmarło po zażyciu nowych dopalaczy. W zaledwie tydzień. To śmiertelnie niebezpieczna trucizna, bo dilerzy mieszają dopalacze. Lekarze nie wiedzą, jak pomóc.

Nowe dopalacze pojawiły się na rynku zaledwie kilka dni temu, a już zebrały przerazające śmiertelne żniwo. Tylko w tym tygodniu po ich zażyciu w kraju zmarło 10 osób, a to więcej niż w całym 2017 roku! Tylko patrzeć, jak ta trucizna dotrze i do nas. Dlaczego? Dilerzy „wietrzą magazyny”. Rząd uznał dopalacze za substancje równe narkotykom i zakazał ich sprzedaży. Lekarze, do których trafiają osoby zatrute nowymi dopalaczami, rozkładają ręce. Nie wiedzą, jak pomóc, bo nie mają pojęcia, z jakimi substancjami mają do czynienia. To mieszkanki rozmaitych dopalaczy.

Cały czas się zmieniają

W naszym regionie nie brakuje przypadków zatrucia dopalaczy.

– Osoby po zażyciu dopalaczy przyjmowane są do nas praktycznie każdego tygodnia – przyznaje Ewa Wójcik-Buczyńska, kierownik SOR w Żarach.

Żagańska Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna prowadziła w tym roku trzy postępowania w sprawie dopalaczy.

– Chodziło o osoby po zatruciu dopalaczami – mówi Jacek Stępień, powiatowy inspektor sanitarny. I przyznaje, że dziś już nie ma dopalaczy, które były popularnie rok temu. – Te środki i ich skład cały czas się zmieniają – mówi.

W Żarach takich przypadków było jeszcze więcej.

– Do PSS-E w Żarach wpłynęło 6 zgłoszeń o przypadkach zażycia dopalaczy- informuje Dagmara Nerga z żarskiego Sanepidu. – Wszystkie zgłoszenia dotyczyły mężczyzn w wieku od 22 do 38 lat i wystąpiły pojedynczo.

Dla porównania, w całym 2017 roku żarski Sanepid otrzymała tylko 3 takie zgłoszenia.

Pozbywają się zapasów

Według przyjętych przepisów, handel dopalaczami jest traktowany teraz jak sprzedaż narkotyków. Sprzedający dopalacze muszą liczyć się z takimi samymi konsekwencjami jak dilerzy narkotyków. Mogą trafić za kratki nawet na 12 lat. A ci, którzy dopalacze posiadają, odpowiedzą jak za posiadanie narkotyków i grozić im będzie za to nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

– Pojawiają się kolejne doniesienia o zatruciach i zgonach, zapewne z tego powodu, że dilerzy chcą się szybko pozbyć swoich zapasów, bo zdają sobie sprawę, że teraz za sprzedaż poniosą większe konsekwencje – przyznaje J. Stępień. 

Napisz komentarz »