REKLAMA

Kronika policyjna

Śmierć na miejscu

Opublikowano 03 sierpnia 2018, autor: Piotr Piotrowski

60-latek wjechał motorowerem w przydrożne drzewo. Zmarł na miejscu.

Czy mieszkaniec Borowego zasłabł i wypadł z drogi, czy stracił panowanie nad motorowerem w wyniku nadmiernej prędkości – to ustalają śledczy.

Do tragicznego wypadku doszło w piątek, 27 lipca, na drodze z centrum Borowego do tzw. kolonii Borowe, w okolicy stawów.

 – 60-latka leżącego pod drzewem wraz z motorowerem Romet zauważył jeden z mieszkańców wsi. Mężczyzna najprawdopodobniej zjechał z drogi, uderzył pojazdem w drzewo ponosząc śmierć na miejscu – informuje st. sierż. Aleksandra Jaszczuk, oficer prasowy KPP Żagań. – Więcej szczegółów wykaże prokuratorska sekcja zwłok.

Wezwany na miejsce lekarz pogotowia stwierdził zgon.

– Mężczyzna miał złamania. Nie żył od kilku godzin – dodaje Ryszard Smyk, kierownik żagańskiego pogotowia.

60-latka dobrze wspomina jego kolega, Stanisław Bartyzel.

– Był złotą rączką. Ostatnio cieszył się, że dostanie pracę na stałe w iłowskim Zakładzie Gospodarki Mieszkaniowej. Bardzo dobry kolega, uczynny, pomocny, pracowity – mówi. – Zawsze rozsądnie jeździł swoim Rometem. Może tego dnia zasłabł – zastanawia się.

Napisz komentarz »