REKLAMA

Sport

Przegrane sparingi

Opublikowano 03 sierpnia 2018, autor: hakma

Promień Żary przegrał drugi sparing. Tym razem lepszy okazał się kolejny dolnośląski klub – BKS Bolesławiec, który w upalną sobotę (28.07) podejmował żaran na własnym boisku.

Podopieczni Grzegorza Tychowskiego na murawę wyszli w dobrych humorach. Jednak wraz z upływem czasu miny żaran co raz bardzie rzedły. Gospodarze to zespól silny fizycznie i dobrze ustawiony taktycznie. Sebastian Tylutki wykonał dobrą robotę i nieprzypadkowo jego podopieczni awansowali obok Victorii Ruszów do 4. ligi. Niestety sparing obnażył wszystkie słabe punkty Promienia i to co kiedyś było atutem, czyli solidna obrona, była dziurawa niczym sito. Wiadomo, że sparing to próbowanie nowych ustawień i często nauka, ale przecież zawodnicy, którzy tworzą trzon zespołu pozostali ci sami i niemożliwe, żeby zapomnieli jak gra się w piłkę. Tychowski próbuje gry dwoma napastnikami i widać gołym okiem, że idzie to jak po grudzie. W pierwszej połowie gra była w miarę wyrównana, choć znowu żaranie stosowali metodę „tysiąc podań do”, jakby nie do końca wiedząc co zrobić z tym czymś okrągłym plątającym się pod nogami. Tika taka już dawno wyszła z mody. Na Mundialu gorący wyznawcy tej taktyki, w tym nasza reprezentacja, dostawali łupnia i żegnali się z mistrzostwami. Natomiast przeciwnik stosował prostą metodę . Prostopadłe podanie na skrzydło i szybka piłka na pole karne. 3-4 podania i stwarzali na polu karnym gości zagrożenie. W bramce uwijał się jak w ukropie Dawid Szala, ale niestety nie był w stanie obronić wszystkich strzałów w kierunku bramki. Do przerwy gospodarze prowadzili tylko 1:0 i to był najniższy wymiar kary.

Gra zaczęła się kleić

W drugiej części na boisku pojawił się Piechowiak i Czyżyk. I choć gospodarze strzelili Promieniowi jeszcze trzy gole, to gra zaczęła się kleić. „Piechu”, póki starczyło mu sił, robił to, co potrafi najlepiej, czyli rozgrywał. Jego kilka prostopadłych podań uruchomiło wreszcie bezczynnych napastników i momentami gra Promienia mogła się podobać. Pierwszą bramkę dla przyjezdnych strzelił Rafał Rogalski, a drugą powracający do zespołu wychowanek Promienia Paweł Danielewski, który pomału pokazuje na co go stać. Promień przegrał w Bolesławcu 2:4. Bilans sparingów ma ujemny. Styl gry także nie zachwyca, ale w ubiegłym sezonie żaranie wygrali wszystkie mecze kontrolne gromiąc swoich przeciwników, a w pierwszym meczu z Deltą Sieniawa Żarska przegrali. Ta porażka odbijała im się czkawką do końca rozgrywek. Do inauguracji sezonu jeszcze dwa tygodnie. Ostatni sparing zagrają 4 sierpnia z Zametem Przemków.

 

Też grali

Unia Kunice na kolejny sparing udała się w sobotę (28.07) za granicę do naszych sąsiadów. SV Ruhlsdorf 1893 e.V to zespół występujący w niemieckiej Kreisklasse, czyli odpowiedniku naszej okręgówki. Podopieczni Marka Sitarka przegrali z Niemcami 0:3.

Delta Sieniawa Żarska przegrała z ŁSK Łęknica 1:3.

Budowlani Lubsko ulegli LZS Kado Górzyn 2:3.

Piast Iłowa nie zebrał składu i nie rozegrał meczu z Iskrą Małomice.

Napisz komentarz »